logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama
reklama
Jak chronić gospodarstwo przed szczurami fotolia.com © George Dolgikh

Jak chronić gospodarstwo przed szczurami

Napisał  Lis 12, 2017

Wraz z obniżaniem się temperatury przy gruncie i perspektywą pierwszych przymrozków zwiększa się szansa, że w gospodarstwie pojawią się nieproszeni goście – szczury.

Możemy o nich powiedzieć, że są inteligentnym wrogiem – ale to jedyna dobra rzecz. Zdecydowanie więcej jest minusów:
- zanieczyszczają miejsca, w których się pojawiają, swoimi odchodami, sierścią i padłymi członkami swoich rodzin,
- niszczą magazynowane plony, a do tego są istotnym zagrożeniem epidemiologicznym, przenosząc takie choroby jak dżuma, tyfus, wścieklizna, zapalenie opon mózgowych, salmonellozy, i jeszcze pasożyty, m.in. pchły.

Sporo szczurów spotyka się w sąsiedztwie magazynów żywnościowych, silosów zbożowych, czy stodół, gdzie np. magazynowane jest zboże. Jeśli teren nie jest silnie zabudowany, i w pobliżu są pola, lasy, tory kolejowe – prawdopodobieństwo napotkania szczurów rośnie.

Teraz przed zimą szukają one cieplejszego schronienia, zapewniającego jednocześnie wyżywienie, więc opuszczają swoje norki i kierują się do domów i budynków gospodarczych. Trzeba też wiedzieć, że jesienią liczniej się rozmnażają: samice miały bowiem latem dostęp do dobrego pożywienia i teraz wydają na świat liczniejsze mioty młodych.

Trudno stuprocentowo uchronić od szczurów gospodarstwo, bo są bardzo czujne, mają świetny słuch i węch, smak i zdolność do analizy danych będących efektem dotyku, do tego mogą chronić się w najmniej spodziewanych miejscach, pod stertami złomu, czy sprzętu składowanego przy ścianie domu.

Przecisną się do piwnicy przez szparę o szerokości nawet zaledwie 12 mm (przy czym myszy przejdą przez dziurkę połowę mniejszą). Do tego potrafią niezwykle mocnymi zębami, osadzonymi w silnych szczękach uderzać nawet sześć razy na sekundę, miażdżąc i przegryzając napotkane przeszkody.

A muszą gryźć, bo ich siekacze rosną bardzo szybko i muszą być ścierane. Ślady – podwójne – po ich siekaczach mają około 3,5 – 4 mm szerokości. Szczury są też świetnymi skoczkami i wspinaczami, wejdą nawet po pionowej rurze, czy po zwisającym luźno kablu antenowym.

Jednak nie można się poddawać i w bezpardonowej walce zastosować kilka skutecznych rad.
Skutecznie zatem utrudniamy dostęp do domu, poprzez uszczelnienie wszelkich możliwych dziur i szpar, otworów wentylacyjnych, szczelin przy wiązkach kabli i przy rurach, a nawet szpar w zaprawie przy kamiennych lub ceglanych ścianach.

Zwracamy uwagę także na możliwość przeciśnięcia się szczurów poprzez sieć kanalizacyjną – także przez pokrywy kanalizacji deszczowej w piwnicy. Drzwi uszczelniamy, lub nabijamy na nich arkusze stalowej blachy.

Jednocześnie pamiętajmy, by szczurów po prostu... nie karmić. Zwracamy uwagę na to co wyrzucamy do śmietnika, czy pojemniki na śmieci są zamknięte, albo czy są szczelne, a także – czy szczury nie korzystają z pożywienia podawanego zwierzętom w gospodarstwie.

I na końcu – nie czekajmy, aż szczur złoży wizytę w naszym domu, dlatego sprawdzajmy profilaktycznie, czy nie stwarzamy warunków będących dla niego zaproszeniem, m.in. czy nie składujemy drewna opałowego przy ścianie domu, w którym to stosie zwierzę może znaleźć dla siebie kryjówkę.

Spójrzmy, czy nie dojrzymy skupisk odchodów (dziennie jeden szczur wydala do 50 odchodów, o średnicy 13-19 mm), śladów pogryzień, kawałków sierści, plam moczu przy narożnikach i tłustych plam na tynku. Zadbajmy o zasypanie dziur przy ścianach, pozostałych po np. zakładaniu ocieplenia przy fundamentach – szczury bowiem potrafią sprawnie kopać, by dostać się do budynku.

Gdybyśmy znaleźli ślady szczura, lub co więcej – widzieli samo zwierzę – zastosujmy pułapki mechaniczne i trutki – np. rodentycydy, czyli zatruty pokarm w postaci płatków, ziarna, granulatu, kostek, past, bloczków i płynów.

Zachowajmy przy tym zasady higieny, i zadbajmy, by dostępu do trutek nie miały domowe zwierzęta i dzieci. W walce możemy również znaleźć zawodowych sprzymierzeńców – firmę deratyzacyjną lub „własnego pracownika” - łownego kota...

(rpf) Paweł Okoński

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

reklama