logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama
reklama
Dzikie stado krów wciąż problemem dla mieszkańców Ciecierzyc fot. Deszczno

Dzikie stado krów wciąż problemem dla mieszkańców Ciecierzyc

Napisał  Gru 06, 2017

Stado około 130 krów, chodzących bezpańsko po polach i łąkach, to problem, który od kilku lat trapi mieszkańców Ciecierzyc w gminie Deszczno (województwo lubuskie).

Właściciel zwierząt nie interesuje się ich losem, a było dniem i nocą wypasa się na okolicznych uprawach, a czasem pojawia się także na prywatnych posesjach.

Okazuje się, że ze względu na zbyt mały obszar gospodarstwa - zaledwie 2 hektary, rolnik nie jest w stanie utrzymywać takiej ilości zwierząt. Problem stanowi nie tylko wyżywienie tak licznego stada oraz zapewnienie im warunków bytowych, dlatego krowy chodzą samopas.

Ponadto, w myśl przepisów, część zwierząt należy uznać za pochodzące z nielegalnej hodowli. Większość z nich nie posiada bowiem odpowiednich paszportów i identyfikatorów, a tego wymaga prawo.

Sprawą zajął się lubuski oddział Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, który próbował wyegzekwować od hodowcy aby oznakował stado. Tak się nie stało, dlatego sprawa trafiła do sądu, który nałożył na rolnika karę grzywny. To jednak nie pomogło.

Mieszkańcy Ciecierzyc i pobliskiego Borka, wielokrotnie prosili też o interwencje policję, która szybko dotarła do właściciela zwierząt i skierowało wobec niego wniosek o ukaranie do sądu. Sąd dwukrotnie ukarał hodowcę grzywną, ale to także nie poskutkowało.

Problem dziko żyjących krów został skierowany także do władz gminy Deszczno, które nie mogą jednak nic zrobić, do momentu, kiedy nie stwierdzą objawów zaniedbania zwierząt przez właściciela.

Problem bydła z Ciecierzyc zna także powiatowy inspektor weterynarii, który próbuje skontaktować się z rolnikiem, ale ten unika kontaktu i nie odbiera korespondencji.

Możliwe, że w związku z brakiem oznakowania zwierząt, inspektor nie będzie mógł ustalić ich pochodzenia. W takich okolicznościach trzeba będzie je uśmiercić i zutylizować. 

Decyzje w tej sprawie mają zapaść w grudniu.

(rpf) KP, Deszczno

partner portalu

reklama
reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

reklama