logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *

partnerzy portalu

reklama reklama
Zadbajmy o dach, póki nie ma śniegu ⓒ soupstock - Fotolia.com

Zadbajmy o dach, póki nie ma śniegu

Napisał  Gru 28, 2017

Kto późnym latem, czy jesienią nie zadbał o sprawdzenie stanu dachu na budynku mieszkalnym, czy na zabudowaniach gospodarczych, ten z obawą może spoglądać na prognozę pogody.

 

Choć z drugiej strony, gdy mamy jeszcze kilkustopniowe temperatury, nie ma śniegu, ani lodu, to możemy nadrobić wcześniejsze zaniedbania.   

Przede wszystkim trzeba skontrolować stan techniczny dachu – sprawdzić, czy nie ma nawet drobnych uszkodzeń, czy pęknięć, które najpierw będą sprzyjać przeciekom wody, a w czasie mrozów mogą grozić nawet rozsadzeniem elementów pokrycia dachu. Trzeba czym prędzej spróbować je naprawić lub trwale zabezpieczyć przed zimowymi warunkami pogodowymi.

- Pierwszym krokiem do zabezpieczenia dachu przed zimą, jest wykonanie skrupulatnego przeglądu. Dzięki niemu, możemy zlokalizować drobne usterki, które mogłyby po zimie urosnąć do rangi poważnego problemu wymagającego kosztownego remontu. Nie należy przeprowadzać takich oględzin na własną rękę. Po pierwsze, prace na wysokościach są niebezpieczne, po drugie, tylko profesjonalni dekarze wiedzą, jak poruszać się po dachu, by go nie uszkodzić. Dlatego przegląd należy zlecić specjalistom, zaufanej firmie dekarskiej – mówi Marcin Dyda, ekspert firmy Blachotrapez.

W pierwszej kolejności – choć lepiej byłoby podkreślić – najlepiej jeszcze przed nadejściem zimy - należy uprzątnąć połać i sprawdzić stan techniczny powierzchni szczególnie narażonej na obciążenie śniegiem. Z dachu płaskiego trzeba sprzątnąć zalegające liście i gałęzie, a na dachach stromych zwrócić szczególną uwagę na miejsca, w których gromadzi się opad (rynny, obróbki wokół okien, bariery i płotki śniegowe). Przy okazji sprawdźmy, czy te miejsca nie wymagają wzmocnienia lub wymiany.

Może się tak okazać, że czyszczenie dachu nie wymaga dużego wysiłku.
– Nowoczesne pokrycia dachowe, takie jak blachodachówka czy blacha trapezowa są zabezpieczone przed wilgocią i korozją wysokiej jakości powłokami ochronnymi. Dlatego do mycia dachu nie powinno używać się detergentów, agresywnych środków i preparatów chemicznych. Mogą naruszyć warstwę ochronną i spowodować utratę koloru – wyjaśnia Marcin Dyda.

Dlatego warto kupić i zamontować profesjonalne akcesoria zabezpieczające. Dlaczego? Oto ten lubiany przez dzieci, piękny biały puch, który pokrywa podwórko, jest bardzo ciężki. Metr sześcienny świeżego, puszystego śniegu waży ok. 200 kg, metr sześcienny mokrego to już cztery razy więcej. Największą wagę, bo blisko tony, może osiągnąć metr sześcienny topniejącego, zleżałego opadu. Dlatego polskie przepisy w większości miejsc w Polsce narzucają budowę dachów stromych, po których śnieg będzie mógł się zsuwać. Spadający śnieg może jednak zagrażać mieszkańcom i przechodniom.

Na dachach stromych stosuje się takie zabezpieczenia jak płotki, bale czy bariery – to akcesoria chroniące przed nagłym zsunięciem się dużej warstwy puchu. Dodatkowym rozwiązaniem może być montaż śniegołapów lub stoperów, które rozbijają duże połacie śniegu na mniejsze płaty.

- Decydując się na wyposażenie dachu w akcesoria zabezpieczające trzeba ze szczególną ostrożnością podejść do ich montażu. Bezpośrednie mocowanie takich elementów do pokrycia dachowego jest niewskazane. Aby nie uszkodzić jego powierzchni i nie naruszyć szczelności, należy wykorzystać specjalne zatrzaski, łączniki lub łaty. Najlepiej zdać się na profesjonalne wsparcie dekarzy – podpowiada Marcin Dyda.

(rpf) Paweł Okoński

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia