logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama
Historia rolnictwa - maszyny, które polecała prasa rolnicza ponad sto lat temu fot. Ziemianin

Historia rolnictwa - maszyny, które polecała prasa rolnicza ponad sto lat temu

Napisał  Paź 20, 2017

Czy wiecie, co polecała prasa rolnicza ponad sto lat temu? O czym pisała i jakich porad udzielała?

Wbrew pozorom ówczesny rolnik mógł na kartach gazet branżowych znaleźć kopalnię informacji. Świadczy to też o tym, że tak jak dzisiejszy rolnik musi dać sobie radę z coraz bardziej wyrafinowaną techniką stosowaną w sprzęcie rolniczym i znać chemię oraz biologię na akademickim wręcz poziomie, tak i sto lat temu złożone kwestie nawozów i technik nie były obce jego pradziadkowi.

Długie i niczym nie ilustrowane artykuły w szczegółach podawały detale związane z uprawą, z glebą, nawozami, paszami, czy chorobami zwierząt. Co ważne – stroniły od polityki i innych tematów, tworząc surowe kompendium wiedzy rolniczej. Prasa niosła też pomoc w sensie handlowym – poprzez ogłoszenia zachęcała do zakupu maszyn rolniczych i wskazywała w reklamach, gdzie tego dokonać.

I tak „Ziemianin” ze stycznia 1905 roku zachęcał do kupna pługów „dwu i trzyskibowych patentu Sohutz & Bethke, najnowszej konstrukcyi. Każdy z tych pługów jest tak urządzony, iż w razie potrzeby można go użyć jako dwu lub trzyskibowy”. Główny reprezentant producenta na Wielkie Księstwo Poznańskie, A. Bryliński, chwalił się, że sprzedał już około 3700 takich pługów „co najlepszem ich poleceniem”.

Pan Bryliński zachęcał też do kupna „Patentowanego pługa Fenix, piętrowego samochodu do głębokiej orki”, o którym pisał, że jest „bardzo rozpowszechniony, zaleca się lekkim chodem i szybkim, a łatwym sposobem ustawienia głębokości orki”. Fenixa można było zakupić przy ul. Rycerskiej 11a w Poznaniu, w „składzie machin i narzędzi rolniczych, krajowego i zagranicznego wyrobu, części zapasowe do pługów i rozmaitych machin”. Informacje telefoniczne – pod numerem 69.

Z kolei „Ziemianin” z roku aż 1882 – z 25 lutego (była to sobota), przedstawiający się jako „tygodnik przemysłowo – rolniczy, organ Centralnego Towarzystwa Gospodarczego w Wielkiem Księstwie Poznańskiem”, prowadzony przez redaktora Kazimierza Koszutskiego, polecał „Trieur’y do czyszczenia zboża z chwastów i sortowania mieszanek, siewniki do zboża, siewniki do koniczyny, drylowniki i obsypywacze, trzyczęściowe drewniane walce szczególnie do siewu buraków, czteroskibowce do siewu i skrobacze (podrzynacze) najnowszej konstrukcyi”.

W ofercie znalazły się też „zgłębiacze, trzylemieszowy brózdownik ze znacznikiem, obsypywacze i wypielacze, kultywatory i grubery”. Proponowali to wszystko Bracia Lesser w Poznaniu, mający firmę przy ul. Małej Rycerskiej nr 4. Panowie reprezentowali, czyli, jakbyśmy to dziś powiedzieli, byli przedstawicielami handlowymi, firm Ruston, Proctor et Comp. na lokomobile i młocarnie, a także R.Sack na narzędzia do uprawy buraków.

Z czasem Bracia Lesser wprowadzili szczyt techniki w postaci „patentowanych lokomobil z przegrzaną parą dla przemysłu i rolnictwa R.Wolf’a Magdeburg Buckau”. Lokomobile te wyróżniały się „szczupłym spotrzebowaniem opału i najkorzystniejszą siłą ruchu w obecnym czasie”. Sprzedawali też uniwersalną prasę do gładzenia słomy Schulz’a, która „wiąże wedle upodobania szpagatem lub drutem i dla tego jest zarazem prasą do gładzenia słomy i robienia bali”…

(rtr) Paweł Okoński

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

reklama