logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *

partnerzy portalu

reklama reklama
John Deere S700 – kombajn stworzony do gąsienic fot. Paweł Pąk

John Deere S700 – kombajn stworzony do gąsienic

Napisał  Sty 06, 2018

Rolnictwo jest areną, na której ścierają się najnowsze technologie, wprzęgnięte w służbę nauki. Nawet najmniejsze detale mogą sprawić, że wydajność sprzętu wzrośnie znacząco, a praca w polu okaże się łatwiejsza i przyjemniejsza, niż można się spodziewać.

Tak jest w przypadku znakomitej „siedemsetki” Johna Deere, kombajnu z czołówki najnowszych konstrukcji Złotego Jelenia, i zarazem z generacji maszyn, będących użytecznymi i bardzo komfortowymi pomocnikami w czasie żniw.

Oto bowiem model S700 sprawnie wykonuje swoje działania, poruszając się na czterech kołach, z których pierwsza para ma większą średnicę od drugiej. I okazuje się, że można zmodyfikować jego parametry, gdy tę pierwszą parę kół zastąpi się cieszącym się coraz większą popularnością w rolnictwie układem gąsienicowym, gdzie z każdej strony sześć kół napędza gąsienicę uformowaną w wysoki stożek.

W efekcie taki ciągnik porusza się z równą zwrotnością, jak jego kołowy odpowiednik, ale w mniejszym stopniu ugniata glebę i zmniejsza koszty znacznie płytszej przecież orki. Kolejną zaletą, cenioną przez operatorów kombajnów są mniejsze uszkodzenia gleby na uwrociach i mniejszy promień skrętu.

Można powiedzieć, że S700 nieprzypadkowo ma korpus przystosowany do zamontowania przedniego podwozia gąsienicowego. „Dzięki gąsienicom firmy John Deere będziesz mógł dalej pracować, gdy inni będą zmuszeni przerwać zbiory” - głosi hasło tego producenta, i coś w tym jest.

Węższy korpus kombajnu S700 pozwolił na zainstalowanie krótszych, ale szerszych gąsienic i zachowanie tym samym całkowitej szerokości transportowej, wynoszącej 3,5 metra. To sprawia, że kombajn może przejeżdżać przez wąskie mosty i drogi.

Ponadto gąsienice dają większą od kół powierzchnię styku z podłożem (powierzchnia styku wynosi 1,18 mkw), co poprawia przyczepność pojazdu, a jednocześnie zwiększa stopień równomiernego rozłożenia masy kombajnu na większej powierzchni.

Gąsienice „siedemsetki” mają gumowe uzębienie wewnątrz pasów, wchodzące w koła napędowe, co eliminuje poślizg, częste zjawisko w układach gąsienicowych.

Do tego, dzięki nisko położonemu punktowi obrotu w zespole gąsienicy, może ona samoistnie wychylić się ku górze – jak zapewnia John Deere – w błotnistym terenie taka umiejętność ratuje gąsienicę przed ugrzęźnięciem i pozwala jej się wydobyć z ziemi.

Konstrukcja układu jezdnego, w której koła nośne i napinające są podłączone do jednego obwodu hydraulicznego, sprawia, że nacisk na całej powierzchni styku gąsienicy z podłożem jest równomierny: tym samym najwyższe obciążenia, do których dochodzi np. w czasie jazdy po kamieniach, czy podczas przyspieszania i zwalniania, rozkładane są równo na wszystkie koła.

A równomierne naprężenie i mniejszy poślizg, będące efektem zastosowania zębatego układu napędowego daje wyższy komfort jazdy i wydłuża trwałość gąsienicy.

John Deere zapewnia ponadto, że „hydropneumatyczne zawieszenie amortyzuje obciążenia dynamiczne, co minimalizuje wstrząsy wywołane przez nierówności drogi podczas przejazdów z duża prędkością”. Do tego w czasie transportu można zmniejszyć zużycie gąsienic, przez obniżenie ciśnienia hydraulicznego zawieszenia przedniego i tylnego koła nośnego.

W praktyce rolnicy chętnie stosują gąsienice podczas pracy w terenie mokrym, błotnistym, po burzach z ulewami w czasie żniw. Koła zachowują do pracy w terenie suchym, i tak się przyzwyczajają do wygodnego i praktycznego układu, że przy wymianie sprzętu sprzedają kombajn na kołach, a gąsienice pozostawiają z myślą o montowaniu ich w następnej, nowszej maszynie...

(rtr) Paweł Okoński

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia