logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama
Ciepła jesień sprzyja występowaniu mszyc w oziminach fot. Portal Rolniczy Okiem Rolnika

Ciepła jesień sprzyja występowaniu mszyc w oziminach

Napisał  Paź 15, 2017

Jest mała, ale przynosi wymierne szkody w uprawach zbóż. Mowa o mszycy zbożowej, której jeden osobnik, w krytycznym momencie, jakim jest faza wypełniania ziarna, jest w stanie wysysając soki z kłosów, obniżyć plon z hektara aż o 20 kg! Teraz jest jeszcze czas na zabiegi zwalczające te szkodniki, które ze względu na sprzyjające czynniki, pojawiają się w zbożach także jesienią.

Mszyce zbożowe należą do najczęściej spotykanych w Polsce, obok mszycy czeremchowo – zbożowej i różano – trawowej. W sumie w naszym kraju występuje około siedemdziesięciu gatunków mszyc żerujących na zbożach.

Najliczniejsze są czeremchowo – zbożowe, koloru oliwkowo-brunatnego, o długości nie przekraczającej 2,3 mm. Mszyce te żerują w dolnych partiach zbóż – żywicieli letnich. Na zimę przenoszą się na czeremchę, gdzie składają jaja.

Mszyce zbożowe są większe, dorastają do 3,3 mm długości, mają kolor zielony i przez całe życie żerują na roślinach jednoliściennych, głównie w ich górnych częściach, preferując kłosy zbóż.

Wreszcie mszyca różano – trawowa, która dorasta do długości 2,9 mm i ma też kolor zielonkawy, zimuje i składa jaja na różach, ale latem żyje na roślinach jednoliściennych, w tym na kukurydzy i na liściach zbóż.

Mszyce niszczą zboża wypijając z nich soki (co pociąga za sobą obumieranie części roślin, lub całych roślin), do tego powodują warunki sprzyjające porażeniom grzybowym i bakteryjnym. Mszyce bowiem niejednokrotnie przenoszą wirusy – w tym wirus żółtej karłowatości jęczmienia.

Obecnie mszyce teoretycznie oczekują na przezimowanie – ale jak się okazuje, ciepła jesień sprawia, że modyfikują swoje zachowanie:  mszyce czeremchowo - zbożowe nie powracają na czeremchę, lecz przelatują na rośliny jednoliścienne, a z nich na wschodzące oziminy. Młode siewki zostają zawirusowane, a jeśli jesień jest długa i ciepła, to mszyce mają dobre warunki do rozprzestrzeniania się i przenoszenia wirusów. Mszyce lubią ciepło, a giną dopiero w temperaturze poniżej minus sześciu stopni.

Jesienna walka z mszycami rozpoczyna się monitoringiem roślin w uprawach ozimych (obserwujemy dokładnie głównie dolne partie roślin), i może ograniczyć do minimum zabiegi chemiczne, a skupić się na skutecznej prewencji, w oparciu o zabiegi agrotechniczne.

Profilaktyka wymierzona we mszyce i powodowane przez nie infekcje wirusowe obejmuje usuwanie roślin, na których te szkodniki zimują – przede wszystkim czeremchy i chwastów – roślin jednoliściennych na miedzach i poprowadzenie podorywki uniemożliwiającej wschody samosiewów po żniwach, do tego opóźnienie w miarę możliwości siewu odmian mrozoodpornych i przyjęcie mniejszej gęstości siewu, by utrudnić mszycom przechodzenie i ułatwić dotarcie środków chemicznych oprysku.

Przy wysiewie warto jednocześnie sięgnąć po zaprawy nasienne insektycydowo – fungicydowe, a przy opryskach – uwzględnić jesienne temperatury przy doborze insektycydów. Oczywiście także wspierajmy naturalnych wrogów mszyc – czyli biedronki.

Zdecydowane działanie owadobójcze za pomocą dobranych insektycydów wymierzone jest w mszyce bezpośrednio, ale też w inne szkodliwe owady – skrzypionki.

Do środków mszycobójczych należą m.in. Danadim Progress 400 EC, Danadim 400 EC, czy Rapid 060 CS.

(rup) Paweł Okoński

reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

reklama