logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
reklama

Czarny Piątek – dzisiaj ma być taniej!

Napisał  Lis 24, 2017

Reklamy w mediach coraz częściej ogłaszają, że zbliża się 24 listopada - Czarny Piątek.

Wbrew złowrogiej nazwie, to określenie odnosi się do dnia, w którym wiele sklepów, szczególnie zaś centra handlowe, będzie otwartych dłużej, a do tego zaoferuje niższe ceny i skieruje na półki tyle towaru, ile się tylko da. Handlowcy zacierają ręce, bo zapowiada się – jak co roku od niedawna w Polsce – święto zakupów.

Mechanizm jest prosty – przed grudniową wizytą Świętego Mikołaja, a później przed świętami Bożego Narodzenia, wiele osób udaje się na większe zakupy. Najlepiej więc, by w jednym miejscu zgromadzić jak najwięcej różnych towarów, wielu branż i w wyjątkowo korzystnych cenach. A jeśli kampania reklamowa przygotuje nabywców, że właśnie tu i teraz okazja gonić będzie okazję, okaże się, że wiele osób zaplanuje większe zakupy, z większym zasobem gotówki w portfelu.

Wychodząc więc po artykuły spożywcze zgrupowane na liście, wracamy z dodatkowymi kilkoma ubraniami z niespodziewanej wyprzedaży i ze szlifierką kątową, której zakupu co prawda nie planowaliśmy, ale którą można było akurat kupić w licytacji, o dwieście kilkadziesiąt złotych tańszą. Czarne piątki można w dodatku spotkać w wielu centrach handlowych, co ludzi lubiących porównywać ceny, przyprawia o dreszcz emocji: okazyjne zakupy można bowiem zrobić nie raz w ciągu dnia, ale nawet dwa, czy trzy, jeżdżąc od centrum do centrum!

Idea Czarnego Piątku wywodzi się z USA – tam w ostatni czwartek listopada, w Święto Dziękczynienia Amerykanie spotykają się w gronie rodzinnym na  uroczystym podsumowaniu roku, i dziękują za wszystko dobre co ich spotkało. Następny dzień za to uznają za początek wielkich zakupów przed Bożym Narodzeniem. Kto żyw, chwyta za oszczędności i rusza na zakupy.

A że sklepy są zatłoczone, a na ulicach i parkingach w ich rejonie nie można znaleźć miejsca do jazdy i parkowania, to i policja ma pełne ręce roboty. W latach sześćdziesiątych filadelfijscy stróże prawa po raz pierwszy użyli określenia Czarny Piątek na wielkie zakupowe zamieszanie, i tak już zaczęło ono funkcjonować, i z czasem trafiło do Europy.  

Trzeba jeszcze o czymś pamiętać – idea, z zasady pozytywna, może mieć swoje złe strony: bywały przypadki obrażeń odniesionych w wyniku naporu tłumu szturmującego sklepy otwierane właśnie ze specjalną ofertą promocyjną, a nawet zadeptania, niektórzy klienci w walce o towary byli bezwzględni wobec innych i nie wahali się użyć przemocy.

Choć to są raczej rzadkie przypadki jednak warto uważać na dwie rzeczy – na złodziei – kieszonkowców wykorzystujących nieuwagę zaaferowanych kupujących, a także na… oferty samych sklepów, które mogą nieuczciwie podawać ceny, sugerując, że są niższe, a w rzeczywistości są te same, lub nawet wyższe, czy wprowadzają wycofany już wcześniej z różnych względów towar…

(rpf) Paweł Okoński

partner portalu

reklama
reklama
reklama reklama reklama reklama
reklama

Ogłoszenia

reklama