logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *

partnerzy portalu

reklama reklama
1/4

Muszę powiększać stado by spłacać kredyty

Napisał  Lut 04, 2018

Ryszard Sołtecki z woj. Kujawsko-Pomorskiego od początku swojego gospodarowania nastawił się na chów trzody chlewnej.

- Pierwsze gospodarstwo miałem w 1998 roku - mówi hodowca. Było to ponad 15 ha zbóż i ziemniaków. Dwa lata później wziąłem w dzierżawę 10 ha ziemi na której też uprawiałem zboża na karmę dla świń. Zaczynałem od ośmiu macior.

Hodowla zajmowała Sołteckiemu coraz więcej czasu więc w 2002 roku odchodzi od uprawy ziemniaków i skupia się wyłącznie na uprawie zbóż oraz hodowli trzody. Od roku 2006 do 2014 dokupuje jeszcze 19 ha ziemi na której uprawia zboże.

- Obecnie mam 34 ha ziemi własnej i 10 ha dzierżawy. Planuję dalej rozbudowywać gospodarstwo i hodowlę. Jestem w trakcie zakupu 3,5 ha ziemi.

W 2014 roku Sołtecki postawił nowy duży budynek z przeznaczeniem na chów trzody.
- Całość kosztowała mnie jak dotychczas ponad 450 tys. zł - wylicza hodowca. Wziąłem kredyt bankowy na ten budynek jednak w międzyczasie ceny materiałów budowlanych poszły znacznie w górę. Z dużym trudem spłaciłem kredyt i postawiłem budynek w stanie surowym jednak jeszcze jest sporo do zrobienia na zewnątrz i wewnątrz.

Ryszard Sołtecki hoduje 3 grupy macior od 12 do 14 sztuk. Razem z prosiętami, warchlakami i tucznikami stanowi to hodowlę liczącą 300 sztuk zwierząt.

- Sprzedaję prosięta do zakładów mięsnych w mojej okolicy. Biorą ode mnie prosięta o wadze od 95 do 120 kg po cenie nawet o 20 gr wyższej niż cena rynkowa. Ostatnio w naszym regionie cena za kg żywca hodowca otrzymywał w od 3,40 do 3,60 zł. Teraz cena podskoczyła trochę jednak nadal opłacalność jest niewielka. Kiedyś żywiec był nawet po 5,20 zł/kg a teraz cena 3,60-3,80/kg uważana jest za cenę normalną.

Hodowca jest zadowolony z wyników jakie uzyskuje.
- W każdym miocie mam ponad 10 sztuk przychówku.Jeśli chodzi o żywienie macior w okresie reprodukcyjnym to: przez pierwsze 4 tygodnie po pokryciu daję 2,5 kg paszy pełnodawkowej dziennie. Między 9 a 12 tygodniem ciąży maciory dostają 3 kg  paszy pełnoporcjowej dziennie, by miały dobrą kondycję przed oproszeniem.

Sołtecki uważa, że nadmierne żywienie podczas ciąży powoduje, że maciora będzie pobierała mniej paszy w okresie laktacji, co spowoduje mniejszą produkcję mleka.

- W czterech ostatnich tygodniach ciąży maciory dostają około 3,5 kg paszy, co poprawia ich kondycję i wielkość płodów - radzi rolnik. Później na kilka dni przed oproszeniem zmniejszam dawkę karmy do 1,5 kg by nie było kompleksu MMA czyli zapalenia macicy i bezmleczności.

Wreszcie po 10 dniach od wyproszenia maciora dostaje dziennie 8 kg karmy w trzech dawkach. Daję jej wilgotną karmę ponieważ pobudza to apetyt i poprawia produkcję mleka.

Sołtecki odsadza prosięta gdy osiągną wagę 6-7 kg. Sporo jest strat przy odchowach ale wiąże się to na pewno z brakiem odpowiedniej temperatury w odchowalni. To konieczna inwestycja w przyszłości.

- Stado mam zdrowe - twierdzi Sołtecki. Były u mnie już trzy próbkobrania i nie stwierdzono ani choroby Aujeszkyego ani innych chorób jak streptokokoza czy adenomatoza.

Hodowca próbuje krzyżować knurami hybrydowymi P-76 oraz Neckar. Próbuje także krzyżować knurami z PIC.
- PIC 410 to bardzo dobry knur hybrydowy z szybkim tempem przyrostów i dobrą mięsnością w granicach 62% - mówi rolnik. Moje przyrosty dzienne tych knurów to ok. 1090 gr na dzień. Z kolei knury Neckar mają mięsność nawet do 64 % i przyrosty podobne do PIC 410. Obydwa typy knurów używam do krzyżowania stada.

Liczę na poprawę opłacalności produkcji
Sołtecki planuje dalszy rozwój stada jednak po problemach ze spłatą kredytu który wziął na budowę budynku gospodarskiego jest bardziej ostrożny.

- Oprócz kredytów bankowych korzystałem z pomocy finansowej w ramach PROW 2007 - 2013 dla ułatwiania startu młodym rolnikom w maksymalnej dostępnej kwocie dofinansowania. W tym przypadku miałem dwie kontrole: przed podpisaniem umowy oraz drugą sprawdzającą jak wykorzystuję środki. Dzięki wsparciu z PROW 2007-2013 zamontowałem płytę obornikową.

Wsparcie z programów unijnych takich jak PROW 2014 - 2020 było bardzo potrzebne jednak plany hodowcy wymagają znacznie większych nakładów finansowych.

- Chciałbym zwiększyć stado o następne 7 grup po 14 sztuk w cyklu zamkniętym - deklaruje Sołtecki. Muszę pobudować chlewnię, dokończyć oddział porodowy oraz wydzielić i unowocześnić odchowalnię w budynku który już pobudowałem. Łączny koszt jaki przewiduję to ok. 1 mln zł.

- Liczę na to, że sytuacja hodowców trzody poprawi się gdy ceny skupu żywca będą wyższe i bardziej stabilne przez dłuższy czas. Inaczej hodowla trzody będzie nadal grą w której rolnicy będą najbardziej poszkodowani i będą starali się tylko przetrwać - konkluduje hodowca.

(rzw) Tomasz Kodłubański

reklama reklama reklama reklama

Ogłoszenia