0.8°C

Ciągniki rolnicze zablokowały centrum Paryża

Napisał  Lis 27, 2019

Jak podają francuskie media około tysiąca traktorów blokowało dziś centrum Paryża oraz kilkanaście innych miast w całej Francji. Rolnicy rozrzucali po mieście słomę. Dołączyli do swoich kolegów z Niemiec blokujących wczoraj między innymi Berlin.

Francuscy farmerzy postulują o zmiany w prawie, dotyczące przede wszystkim importu produktów oraz traktatu o wolnym handlu z Ameryką Łacińską i Kanadą. Poza Paryżem protesty odbyły się też w Tuluzie, Bordeaux i Lyonie.

Przeczytaj również: > Najazd rolników na Berlin <

Brak opłacalności produkcji ze względu na zbyt niskie ceny – to główny problem, z którym borykają się francuscy rolnicy, podobnie zresztą jak w innych krajach Unii Europejskiej.

Wielu z nich ma dziś problem ze spłacaniem kredytów zaciągniętych na rozwój gospodarstw, a ich praca zwyczajnie przestała się opłacać. Ich gospodarstw straciły rentowność. Winą za ten stan rzeczy obarczają też firmy dystrybuujące żywność do sklepów, które ich zdaniem powinny zapewniać więcej produktów z surowców pochodzących od francuskich rolników.

Rolnicy swoimi traktorami zablokowali obwodnicę Paryża, czym spowodowali ogromne korki i utrudnienia dla mieszkańców stolicy Francji. Na ciągnikach pozawieszane są francuskie flagi oraz transparenty i wielkie tablice z hasłami nawołującymi m.in. prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz rząd do przystąpienia do rozmów i zmiany podejścia do kwestii ochrony wód oraz importu produktów rolno-spożywczych z krajów w których są stosowane m.in. środki ochrony roślin takie glifosat, którego stosowanie jest objęte zakazem we Francji. Najazd francuskich rolników nie ominął ekskluzywnych Pól Elizejskich, gdzie ciągnikami jest rozrzucana słoma.

Kolejnym problemem jest kwestia zakazu stosowania pestycydów w uprawie, która również ma wpływ na konkurencyjność m.in. na rodzimym rynku. Jednocześnie produkty z importu nie muszą spełniać tych wszystkich rygorystycznych norm przez nie da się z nimi konkurować cenowo.

Tymczasem, ich zdaniem, produkty z innych krajów nie spełniają tych norm i są dalekie od wymagań europejskich. Rolnicy są zdania, że takiej sytuacji nie można zaakceptować. Podobne akcje protestacyjne jak w Paryżu mają miejsce w Bordeaux, w Tuluzie i w Lyonie.

(rtr) jp

reklama