logowanie rejestracja

Zaloguj się na swoje konto

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Utwórz konto

Pola wymagane są oznaczone gwiazdką (*).
Nazwa *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Powtórz hasło *
E-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *

16.2°C

Co z tym suszowym?

Napisał  Kwi 23, 2020

Pomimo zapowiedzi zrealizowania do końca I kwartału 2020 roku wsparcia dla rolników poszkodowanych przez ubiegłoroczną suszę, do dziś wielu z nich czeka na należną pomoc.

Rolnicy niemal z całej Polski zostali poszkodowani przez ubiegłoroczną suszę. Choć rozpoczął się kolejny sezon rolniczy, który już teraz nie zapowiada się optymistycznie ze względu na brak opadów, rolnicy stale donoszą o niezrealizowaniu wypłat ubiegłorocznego suszowego.

Najbardziej przez ubiegłoroczną suszę zostały poszkodowane województwa zachodnie – lubuskie oraz wielkopolskie. Jak wynika z danych Wielkopolskiej Izby Rolniczej, tylko w Wielkopolsce rolnicy zgłosili ponad 83,5 tys. wniosków o oszacowanie strat powstałych na skutek suszy. Powołane przez Wojewodę Wielkopolskiego komisje stwierdziły uszkodzenie 1,3 mln ha upraw. Suma oszacowanych strat to blisko 1,7 mld zł. Liczby te pokazują, w jak poważnym stopniu ubiegłoroczna klęska suszy uszczupliła dochody rolników i jak bardzo ważne dla poszkodowanych jest otrzymanie wparcie ze strony budżetu państwa już teraz, w okresie wzmożonych wydatków na zakup środków produkcji.

Niezrealizowanie programu pomocy, której tak bardzo potrzebują rolnicy, praktycznie niweczy ogrom ciężkiej i niewdzięcznej pracy, którą z dużym poświęceniem, wręcz heroizmem wykonali członkowie komisji klęskowych. Przy szacowaniu skutków klęski suszy zaangażowanych było w samej Wielkopolsce ponad 1,3 tys. osób. Z podzielenia ogólnej liczby złożonych w Wielkopolsce wniosków o oszacowanie szkód przez liczbę gminnych zespołów komisji wynika, że na jeden zespół przypadało aż 376 wniosków. To tysiące godzin pracy, tysiące kilometrów przebytych pieszo i samochodami, tysiące problemów i konfliktów z zawiedzionymi werdyktem komisji rolnikami.

Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej podjął interwencję u ministra rolnictwa w tej sprawie: „Ogrom pracy, jaką wykonały komisje klęskowe byłby o wiele bardziej efektywny, gdyby wreszcie doszło do sprecyzowania jednolitych zasad i przepisów porządkujących proces szacowania szkód. Ich brak w skrajnych przypadkach doprowadzał do wycofywania ze składu komisji przedstawicieli gmin, czy nie udostępniania komisjom przez urzędy gmin pomieszczeń, w których mogłyby pracować.

Nadal nie doprecyzowano w przepisach listy instytucji poza ośrodkami doradztwa rolniczego i izbami rolniczymi zobowiązanych do desygnowania swoich przedstawicieli do pracy w komisjach, nie dokonano podziału zadań pomiędzy tymi instytucjami, nie określono jednoznacznie zasad dojazdu komisji na lustracje plantacji, źródeł finansowania tych wyjazdów, finansowania kosztów administracyjnych związanych z funkcjonowaniem komisji, przechowywania dokumentacji, nie określono nawet jednolitego wzoru zgłoszenia szkody.

Członkom komisji brakuje sprecyzowania zasad postępowania w nietypowych sytuacjach, jakie np. stwarzają ograniczenia w przemieszczaniu się związane ze stanem epidemii, czy szacowania szkód powstałych w gospodarstwach członków komisji. Komisjom nie zapewnia się wystarczającego wsparcia szkoleniowego czy merytorycznego w sytuacjach kryzysowych. Z powyższych powodów coraz częściej dochodzi do rezygnacji naszych przedstawicieli z udziału w pracach komisji.

Zarząd WIR już wielokrotnie występował w tej sprawie do organów rządowych. Nasze postulaty dotyczyły także konieczności dogłębnej zmiany podejścia do dotychczasowych praktyk np. poprzez dostęp komisji do informatycznych zasobów ARiMR w celu wygenerowania spersonifikowanego formularza protokołu, na którym byłyby naniesione informacje o działkach rolnych podawane przez rolnika we wniosku o dopłaty obszarowe. Tym sposobem można zniwelować ryzyko występowania błędów, których korekta wymaga dodatkowego przesyłania dokumentów pomiędzy komisjami, urzędami wojewódzkimi, biurami ARiMR i oczywiście rolnikami. Zminimalizowanie liczby błędów oznacza nie tylko skrócenie czasu oczekiwania na pomoc, lecz także oszczędność czasu pracy członków komisji, urzędników, czy kosztów prowadzenia korespondencji.

Kilkakrotnie zwracaliśmy także uwagę na konieczność zreformowania Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej oraz ograniczenia wpływu jego wyników na decyzje podejmowane przez członków komisji. Sytuacja, w której komisja stwierdza poważne straty plonu na skutek suszy na polu, dla którego monitoring wykazuje brak zagrożenia, wywołuje szereg konfliktów pomiędzy rolnikiem a członkami komisji i co najważniejsze – zmusza komisję do potwierdzenia w protokole oczywistej nieprawdy.

Niestety, żaden ze zgłaszanych postulatów, zarówno tych kierowanych do Panów Ministrów, czy do Wojewody Wielkopolskiego, nie spotkał się z zainteresowaniem. Nie po to wielkopolskie komisje od lat działają pod silną presją konieczności jak najszybszego udzielenia wsparcia ratującego tysiące rolników przed bankructwem, by w bieżącym roku znowu przystąpić do pracy ze świadomością, że ich wieloletnie doświadczenia i wnioski z ich pracy zostały całkowicie zignorowane przez rząd.

Realizując program pomocy dla rolników poszkodowanych przez ubiegłoroczne klęski doprowadzono do paradoksalnej sytuacji, w której pomoc otrzymali w pierwszej kolejności rolnicy z województw najmniej dotkniętych klęską, gdyż to oni jako pierwsi złożyli wnioski o wsparcie i otrzymali je z puli środków zarezerwowanych na rok 2019. Pieniądze te wyczerpały się już w pierwszych tygodniach realizacji programu. Tymczasem rolnicy wielkopolscy, ze względu na ogromną liczbę poszkodowanych, cierpliwie czekali na akceptację przez Wojewodę protokołów „suszowych”, a bez nich załączenia wnioski złożone w biurach ARiMR pozostawały niekompletne.

Akcja akceptowania protokołów zakończyła się w Wielkopolsce dopiero na początku 2020 roku. Na uruchomienie środków pomocowych w roku 2020 konieczne okazało się przyjęcie ustawy budżetowej, co nastąpiło na przełomie lutego i marca. Jest już połowa kwietnia, a rolnicy nadal czekają na pomoc.

W tej sytuacji żądamy od Pana Ministra udzielenia informacji o stanie realizacji rządowego programu pomocy oraz wyjaśnienie – dlaczego tak wielu rolników nie otrzymało dotąd żadnej pomocy i kiedy konkretnie mogą się oni spodziewać zrealizowania wypłat z tytułu rekompensaty za szkody powstałe po ubiegłorocznej klęsce suszy?”

(rpf) jp / Źródło: Wielkopolska Izba Rolnicza

reklama