1/3

Kolejny protest rolników: 21 października będzie dniem wstydu dla posłów i senatorów

Napisał  Paź 16, 2020

Pokrzyżujemy plany premierowi. Nasza pomysłowość jest większa niż bezmyślne zapędy rządzących. Środa 21 października to dzień wstydu dla posłów i senatorów, którzy wyrzekli się polskich rolników. Od samego rana pokażemy, gdzie mieszkają i mają biura ci ludzie – mówił w mediach społecznościowych Michał Kołodziejczak.

Rolnicy przygotowują się na środę 21 października z kolejnym strajkiem. Jak mówią, ten dzień będzie dniem wstydu dla wszystkich posłów i senatorów, którzy głosowali za przyjęciem ustawy o ochronie zwierząt. Jak wynika z doniesień rolników, w wielu miejscach Polski już teraz trwa wielka mobilizacja. W przyszłą środę rolnicy zamierzają protestować przed domami i biurami posłów i senatorów, zapowiadają również blokadę dróg.

Niektóre z tych blokad mają być kilkudniowe. Lider Agrounii Michał Kołodziejczak apelował w mediach społecznościowych, aby rolnicy wyjechali na drogi z samego rana, w godzinach największego szczytu komunikacyjnego: - Naszym celem jest, aby każdy, kto jedzie tego dnia do pracy stanął w korku i spóźnił się. Aby każdy człowiek, który kogoś zatrudnia, zobaczył, że za błędne decyzje rządu także i oni będą ponosić konsekwencje.

W związku z pandemią i rosnącą liczbą chorych od soboty 17 października w wielu dużych miastach oraz powiatach będzie obowiązywała tzw. strefa czerwona. Oznacza to, że w tych miejscach będą obowiązywały większe obostrzenia, m.in. ograniczenie zgromadzeń.

Stąd wielu rolników pyta w jaki sposób w takiej sytuacji zorganizować protest. - Jeśli wyjadą traktory, nie będzie zgromadzenia. A jeśli będziecie się gromadzić, załóżcie maseczki, zachowajcie odpowiedni dystans między sobą tak, aby policja nie miała pretekstu do interwencji – mówił Kołodziejczak i zaapelował: - Zorganizujcie u siebie wycieczki pod domy i biura tych ludzi, którzy zagłosowali wbrew interesowi rolników. Dzisiaj już mamy potwierdzonych dużo takich grup, które będą to robiły.

Lider Agrounii podkreślił, że pomimo tego co mówi premier, środa jest cały czas aktualna. - Do tej pory całe środowisko rolnicze było mocno ograniczane. Stało się tak, ponieważ na ważne stanowiska byli wystawiani ludzie nie mający na celu naszego wspólnego dobra. Dzisiaj społeczeństwo w końcu dochodzi do głosu. Naszym głównym motywem jest to, aby mieć pracę. Nie chcemy żadnych odszkodowań, tylko chcemy robić to, co robimy i żeby nikt nam w tym nie przeszkadzał. Nie odpuścimy walki o polską wieś i zdrowe zasady. Te wszystkie obostrzenia mają nas tylko wystraszyć, ale użyjcie głowy i pomysłowości, by nie dać zamknąć się w domach.

Agrounia zapowiada dalsze protesty.

(rpf) jp

Skomentuj

reklama reklama

Ogłoszenia