1/3

Ardanowski: Chłopski protest nie może być wykorzystany do niecnych celów

Napisał  Paź 27, 2020

Były minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zabrał głos w sprawie protestów, które w ostatnim czasie przelewają się przez Polskę. W swoim oświadczeniu napisał, by rolnicy „nie dali się zmanipulować przez działaczy proaborcyjnych”.

Treść oświadczenia: „Z ogromnym niepokojem i smutkiem odbieram informacje, że są podejmowane próby, by słuszny protest rolników w obronie miejsc pracy, dochodów, możliwości rozwoju rolnictwa poprzez eksport mięsa do odbiorców wymagających określonego uboju zwierząt, w obronie całego, powiązanego ze sobą rolnictwa, wykorzystać do innych celów. Protest rolników jest w niektórych miejscach Polski włączany przez organizatorów do protestów przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją zabijania nienarodzonych dzieci z powodów eugenicznych.

Spór cywilizacyjny o to, czy dorośli ludzie, którzy poczęli dziecko rozwijające się dalej w łonie matki, mogą to dziecko w majestacie prawa zabić, jest tym obszarem odpowiedzialności za życie i naszą cywilizację, jaki każdy musi rozstrzygnąć we własnym sumieniu. Konstytucja w art. 38 chroni KAŻDE życie człowieka, niezależnie od tego, czy ten człowiek jest zdrowy, czy chory, piękny, czy zdeformowany, z różnymi wadami. Jest część społeczeństwa, szczególnie kobiet, na które często, przy obojętności mężczyzn, spadają obowiązki ponad siły, która nie akceptuje takiego podejścia do poczętego życia, uważając, że płód ludzki to nie człowiek, tylko zlepek komórek, które można usunąć.

Tego moralnego wyboru nikt za Ciebie i za mnie nie rozstrzygnie. Pozostaje sumienie, rozum i odniesienie do Boga.

W wielu miastach zwolennicy aborcji, uważający, że zakaz aborcji eugenicznej, bo przecież prawo przerwania ciąży, jeżeli jest zagrożone życie matki, lub ciąża pochodzi z przestępstwa, w polskim prawie pozostaje, organizują agresywne protesty. Agresja przechodzi wszelkie granice. Wulgarne wyzwiska i obelgi w ustach kobiet, ataki na kościoły i modlących się tam ludzi, ataki na policję, to wszystko dzieje się na naszych oczach.

Jednak nasza, rolnicza walka tego nie dotyczy. Domagamy się poszanowania polskiej wsi, uznania jej godności, szacunku do pracy rolnika, któremu wszyscy zawdzięczają dostatek żywności, a nie walczymy z rządem, czy Parlamentem o sprawy światopoglądowe.

Pragnę zwrócić Koleżanki i Koledzy Rolnicy Waszą uwagę, że wiele z tych osób, które nie widzą nic złego w zabijaniu nienarodzonych dzieci, deklaruje się jako obrońcy zwierząt, jako ludzie kochający zwierzęta i walczący o ich prawa. Czy może być większa hipokryzja?

Oczywiście, państwo, ale także każdy z nas, powinno otoczyć opieką, wesprzeć materialnie i moralnie rodziny z osobami niepełnosprawnymi. To sprawdzian naszego człowieczeństwa, ale protestującym nie zależy na sprawnym systemie skutecznej pomocy, tylko de facto na prawie do nieskrępowanej aborcji.

My rolnicy, musimy być tego świadomi. Nasza walka się nie kończy. Przed nami głosowania w Sejmie, veto Pana Prezydenta, czy odesłanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Wiele się jeszcze wydarzy. Wierzę głęboko, że nasza determinacja przyniesie efekt i dobro zatriumfuje, bo dobrzy ludzie to ci, którzy wspierają wieś i rolników. Wierzę w rozsądek i opamiętanie polityków PiS.

Proszę gorąco o to, by nie dać się zmanipulować przez działaczy proaborcyjnych. Nasz chłopski protest nie może być wykorzystany do niecnych celów”.

(rpf) jp

Skomentuj

reklama

Ogłoszenia