3.6°C

Jakie wyzwania stawia przed polskimi rolnikami rok 2021 fot. MG

Jakie wyzwania stawia przed polskimi rolnikami rok 2021

Napisał  Sty 12, 2021

W 2021 rok polskie rolnictwo wchodzi z zapaścią cenową oraz popytową większości rynków rolnych. Właściwie jedynie na rynku mleka obserwuje się w tej chwili wzrost cen.Rolnikom coraz trudniej jest utrzymać produkcję, która staje się coraz mniej opłacalna. Wielu z nich już teraz odnotowuje straty. Czy jest szansa na przerwanie tego impasu?

Najbardziej dramatyczna sytuacja występuje na rynku trzody chlewnej oraz drobiu spowodowana przede wszystkim przez ASF oraz ptasią grypę. Kolejne przypadki i ogniska tych chorób powodują, że zamykają się dla nas pozaunijne rynki eksportowe, a ceny drastycznie spadają. Kluczowe znaczenie dla rynku wieprzowiny odegrają Chiny, które w tej chwili bardzo dynamicznie odbudowują pogłowie trzody chlewnej. Spowoduje to stopniowe wypieranie importu tego surowca z Europy oraz spowoduje wzrost ceny soi i zbóż, importowanych przez Chińczyków w dużych ilościach.

Rok 2021 będzie rokiem planowania nowej Wspólnej Polityki Rolnej. Przez dwa lata będzie obowiązywał jeszcze okres przejściowy, czyli stare zasady. Jest więc trochę czasu na zaplanowanie nowych działań oraz dostosowanie się do nich między innymi przez polskich rolników. Komisja Europejska wykazuje dużą determinację ażeby powiązać nową WPR z ambitnymi celami środowiskowymi, klimatycznymi oraz odbudową bioróżnorodności w środowisku naturalnym.

Cele te mają być w przyszłości realizowane w ramach nowych strategii „Bioróżnorodności” oraz od „Pola do stołu”. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi upubliczniło właśnie pierwszy projekt Krajowego Planu Strategicznego, który zastąpi PROW po 2022 roku. Na szczęście, z punktu widzenia polskich rolników, Komisja Europejska doszła do porozumienia z Wielką Brytanią co do przyszłej współpracy. Oznacza to, że polski, znaczący eksport na rynek brytyjski będzie mógł być nadal realizowany bez ceł.

Nie bez znaczenia dla rynku rolnego będą natomiast zmiany w preferencjach konsumentów. Wyraźnie obserwowane jest ograniczanie spożycia mięsa, szczególnie czerwonego, w krajach wysokorozwiniętych. Wegetarianie oraz weganie to już, zdaniem Komisji Europejskiej znaczący segment, a nie margines.

Wszystkie te czynniki będą w dalszym ciągu negatywnie wpływać na dochody rolników. Na ten problem zwraca również uwagę Komisja Europejska w wydanych dla Polski rekomendacjach w zakresie Krajowego Planu Strategicznego. Komisja wskazuje, że dochody rolników w Polsce są bardzo zróżnicowane, uzależnione od różnego rodzaju płatności i subwencji oraz narażone na szereg ryzyk rynkowych, cenowych i klimatycznych. Komisja wskazuje, że pozycja polskiego rolnika w łańcuchu spożywczym jest słaba, a polski sektor rolno-spożywczy jest zbyt mocno uzależniony od eksportu na rynki globalne, gdzie konkuruje z tanimi surowcami rolnymi z takich krajów jak USA czy kraje Ameryki Południowej.

Ceny surowców rolniczych są bardzo podatne nawet na niewielkie wahania podaży i popytu. Jeśli Niemcom uda się odblokować eksport do Chin, to sytuacja na rynku trzody chlewnej może zmienić się diametralnie w ciągu kilku tygodni. Jeśli nie, to niskie ceny pozostaną z nami na dłużej. Producenci trzody chlewnej muszą sobie odpowiedzieć na pytanie jak poradzić sobie z sytuacją takiej niepewności i ryzyka.

Z jednej strony otwierają się możliwości w zakresie produkcji w warunkach podwyższonego dobrostanu, ekologii i przetwórstwa. Jest na takie produkty rynek i narzędzia finansowania takiego rozwoju gospodarstw trzodowych. Z drugiej jednak strony wielu producentów wiąże się z przetwórcami poprzez różnego rodzaju tucze kontraktowe, czy nakładcze. Tacy rolnicy tracą swoją niezależność, ale uzyskują stabilizację dochodów za swoją pracę.

Rozwiązaniem może być tworzenie skutecznych grup producentów i ich związków, które byłyby partnerem lub docelowo właścicielem przetwórstwa czy produkcji pasz. Tą drogą poszli rolnicy duńscy. Bez wątpienia w tym sektorze konieczne jest stworzenie mechanizmu łagodzącego ryzyko cenowe i stabilizującego dochody rolników. Takim mechanizmom ma sprzyjać nowa WPR, która zakłada między innymi dopłaty do funduszy stabilizujących dochody rolnicze.

Producentów wołowiny czeka praca nad zbudowaniem rynku lokalnego. Jeśli branża w 80% opiera się na eksporcie to kłopoty cenowe i brak stabilności są więcej niż pewne. Obecnie odnotowujemy lekkie wzrosty na tym rynku. Ponowne uruchomienie gastronomii w Europie powinno w znaczący sposób wspomóc taki trend wzrostowy. Z drugiej strony na tym sektorze ciąży zagrożenie wynikające z realizacji przez UE ambitnych celów klimatycznych.

To właśnie bydło jest tu obwiniane za emisję gazów cieplarnianych w postaci metanu. Producenci muszą skoncentrować się na żywieniu i genetyce w celu redukcji tej emisji. Pomocne dla sektora będą również ekoschematy premiujące podwyższony dobrostan zwierząt oraz wypas. Podwyższony dobrostan można lepiej „sprzedać” klientowi w postaci ceny mięsa na półce sklepowej. Ale wymaga to zorganizowania się w grupy producentów i ściślejszej współpracy z przetwórstwem oraz sieciami detalicznymi i gastronomicznymi.

Optymistycznie należy spojrzeć na rynek mleka oraz rynek drobiu. Na tych rynkach funkcjonują dobrze zorganizowane powiązania producentów i przetwórców, a eksport jest równoważony silną obecnością na rynku wewnętrznym. Jeśli tylko pandemia koronawirusa minie, to rynek drobiu powinien wrócić do swojego normalnego funkcjonowania.

Rynek warzyw i owoców musi opierać się na dobrze funkcjonujących grupach producentów. Surowce te mają olbrzymi potencjał w kierunku lokalnego przetwórstwa i sprzedaży bezpośredniej. Dobrze zorganizowana grupa jest też partnerem dla sieci detalicznej. Ważne, że wszelkie środki finansowe kierowane na ten rynek przez Komisję Europejską mogą być kierowane wyłącznie dla organizacji producentów.

Przed tymi produktami dobra przyszłość wynika również z preferencji konsumentów, którzy stawiają na warzywa i owoce w diecie, kosztem produktów mięsnych. W tej grupie produktów, jak w żadnej innej rozwijać się może produkcja ekologiczna lub zintegrowana, które będą szczególnie wspierane w ramach nowej Wspólnej Polityki Rolnej.

Odpowiedzią wszystkich rolników na trudne wyzwania rynkowe powinny być nowoczesne technologie i rolnictwo precyzyjne, szczególnie w czasie, gdy wycofywanych jest wiele substancji czynnych z dostępnych środków ochrony roślin. Wdrażanie takich technologii będzie również finansowane przez Komisję Europejską w ramach programu Horyzont oraz Krajowych Planów Strategicznych. Warunkiem skutecznego wdrożenia tych zasad będzie współpraca rolników z instytucjami naukowo-badawczymi i doradczymi.

Zatem rok 2021 i 2022 to czas na zmianę myślenia o rolnictwie i swoim gospodarstwie. Wydaje się, że dobrym kierunkiem działania w tym dwuletnim okresie przejściowym jest podjęcie współpracy z innymi rolnikami oraz wykorzystanie narzędzi i szans wynikających z nowej WPR.

(rpf) jp / Źródło: WIR (Andrzej Przepióra)

Udostępnij:

Skomentuj

reklama

Ogłoszenia