10,5°C

reklama
reklama
Za 20 lat rolnictwo może odpowiadać za emisję 20% gazów cieplarnianych fot. Paweł Pąk

Za 20 lat rolnictwo może odpowiadać za emisję 20% gazów cieplarnianych

Napisał  Sty 30, 2021

Rolnictwo może przyczynić się do emisji jednej piątej gazów cieplarnianych w ciągu najbliższych 20 lat. To niemal tyle samo co energetyka – wskazuje raport „Agriculture and climat change” firmy doradczej McKinsey.

 

Ograniczeniu szkód dla klimatu sprzyjać może rolnictwo ekologiczne. Eksperci Farmy Świętokrzyskiej wskazują, że certyfikowane uprawy w znaczący sposób zmniejszają negatywny wpływ na glebę, wodę i powietrze. Zwiększanie udziału powierzchni gospodarstw ekologicznych w ogólnym areale do 25% do 2030 roku to też jeden z celów Unii Europejskiej.

Zdaniem firmy McKinsey, szybki rozwój sektora rolnego to w konsekwencji rosnąca emisja gazów cieplarnianych. A zapotrzebowanie na żywność rośnie, co sprzyja wylesianiu obszarów pod tereny rolne, większemu zapotrzebowaniu na uprawy i rozwojowi hodowli zwierząt.

- Rolnictwo ekologiczne wymaga przestrzegania wielu rygorów, z którymi rolnictwo konwencjonalne nie musi się mierzyć. Aktywność i żyzność gleby utrzymuje się poprzez stosowanie płodozmianu, podstawą nawożenia pól są nawozy organiczne, wykorzystanie energii nieodnawialnej jest ograniczone, a gatunki roślin muszą być odporne na choroby, ponieważ nie używa się chemicznych środków ochrony upraw. Rolnictwo ekologiczne przyczynia się do łagodzenia efektu cieplarnianego również dzięki temu, że gleba uprawiana w odpowiedni sposób ma większą skłonność do składowania dwutlenku węgla, zamiast uwalniania go do atmosfery mówi Łukasz Gębka, Prezes Farmy Świętokrzyskiej.

Zdaniem ekspertów firmy McKinsey, rolnictwo, włączając nie tylko uprawę warzyw i owoców, ale także hodowlę zwierząt, masowe uprawy ryżu, stosowanie syntetycznych nawozów i wypalanie łąk, w ciągu najbliższych 20 lat może odpowiada

za ok. 20% emisji wszystkich gazów cieplarnianych. To więcej niż energetyka, której wpływ został oceniony na 18%. Nieco mniejszy udział, bo 7% ma leśnictwo. Palma pierwszeństwa przysługuje przemysłowi, który utrzyma swój rekordowy wpływ na zmiany klimatyczne. Z raportu wynika, że jego udział w najbliższych dwóch dekadach osiągnie poziom 37%.

Wyzwanie na globalną skalę
Z danych Eurostatu wynika, że w 2018 roku obszar ekologicznych gospodarstw rolnych w Unii Europejskiej zajmował 13,8 ha i stanowił 7,7% wszystkich. Dominuje pod tym względem Austria (24,1%), następnie Estonia (20,6%) oraz Szwecja (20,3%). Polska w tym zestawieniu znajduje się przy końcu stawki z udziałem na poziomie 3,3%. Warto jednak odnotować wzrost powierzchni ekologicznych użytków rolnych zanotowany w naszym kraju w 2019 roku, co stanowi tendencję zgodną z tą obserwowaną na zachodzie Europy. Nadal jednak większość krajów musi wiele nadrobić, żeby osiągnąć cel 25% ekologicznych gospodarstw rolnych w ogólnym areale do 2030 roku.

Eksperci McKinsey przyznają, że zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa stwarza wyzwania ze względu na rozproszony charakter tego sektora i jego kluczowe znaczenie dla funkcjonowania wielu ludzi. W skali globalnej w rolnictwie zatrudniona jest aż jedna czwarta światowej populacji, z czego większość w małych gospodarstwach w krajach rozwijających się. Zmiany sprzyjające klimatowi będą trudne do wprowadzenia na tak dużą skalę, ponieważ związane są z ryzykiem i dodatkowymi kosztami, na które ogromna większość globu nie jest gotowa.

(rpf) kp / Źródło: Materiały prasowe

Udostępnij:

Skomentuj

reklama
reklama