3,5°C

reklama
reklama
Krzysztof Jurgiel: Morawiecki wiedział o kłopotach Bielmleku. Czy można było zapobiec upadłości? fot. Bielmlek

Krzysztof Jurgiel: Morawiecki wiedział o kłopotach Bielmleku. Czy można było zapobiec upadłości?

Napisał  Mar 30, 2021

Europoseł Krzysztof Jurgiel wykłada karty na stół i ujawnia swoje pisma jakie w sprawie doprowadzonej do upadłości spółdzielni Bielmlek skierował do premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry we wrześniu ubiegłego roku. Spółdzielnia do dziś nie doczekała się interwencji władz, za to obecnie może posłużyć do rozgrywek wewnątrzpartyjnych, spychając na dalszy plan los poszkodowanych rolników.

Z dokumentów ujawnionych przez europosła Krzysztofa Jurgiela wynika, że już ponad pół roku temu informował premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o fatalnej kondycji Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim.

Świadczą o tym dwa pisma z 5 września 2020 r., w których czytamy: do premiera: „Od kilku lat opinia publiczna informowana jest przez media o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek w Bielsku Podlaskim, szczególnie w traktowaniu rolników. Rolnicy zrzeszeni w Spółdzielni (…) w przesłanym do mnie piśmie proszą o interwencję w sprawie braku wypłat pomocy suszowej oraz wypłat za mleko”. W drugim piśmie do ministra sprawiedliwości: „Rolnicy zrzeszeni w Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek w przesłanym do mnie piśmie proszą o interwencję w sprawie prac Zarządcy Sądowego w zakresie restrukturyzacji Spółdzielni”. Od tamtego czasu sprawa Bielmleku nie doczekała się jakiejkolwiek interwencji. Spółdzielnia upadła.

O Bielmleku zrobiło się znów głośno ostatnio, gdy zrzeszeni w Spółdzielni rolnicy zorganizowali pod siedzibą Bielmleku protest, na którym pojawił się lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Okazało się bowiem, że udziały w wysokości 50 tysięcy złotych wniesione przez członków spółdzielni, w międzyczasie zostały podniesione przez Radę Nadzorczą do 100 tysięcy złotych. Jak twierdzą rolnicy – bez ich wiedzy. Jak mówili zebrali na proteście ludzie, Rada Nadzorcza sama podniosła wartość udziałów spółdzielni, my nie byliśmy niczego świadomi. Dowiedzieliśmy o tym dopiero po roku, gdy zaczęliśmy strajkować i gdy pojawił się problem finansowy. Teraz musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli do nich dopłacać.

Pod wpływem protestu Jurgiel zwraca się 22 marca 2021 r. z pismem do Prokuratury Krajowej w sprawie przekrętów jakie miały miejsce w spółdzielni mleczarskiej Bielmlek. W piśmie zwraca uwagę na liczne nieprawidłowości i bałagan w dokumentach, do których doprowadził prezes Bielmleku Tadeusz Romańczuk - były senator PiS, wiceminister rolnictwa mianowany przez byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Niestety stawiany przez ministra Ardanowskiego za wzór spółdzielczości Romańczuk nabrał kredytów i doprowadził do upadłości Bielmleku. Obecnie byłego prezesa prześwietla CBA.

Europoseł Krzysztof Jurgiel zwraca się z prośbą do Zbigniewa Ziobry o objęcie sprawy nadzorem i żąda od Prokuratora Krajowego zabezpieczenia list obecności z licznych spotkań, które według członków spółdzielni zostały podrobione. Według nich żadne spotkania się nie odbywały i zostali oni oszukani. Jurgiel chce też nadzoru nad pracą syndyka prowadzącego postępowanie upadłościowe.

Dziś wszystko wskazuje na to, że sprawa Bielmleku posłuży do rozgrywki wewnątrzpartyjnej między Jurgielem a Ardanowskim. Krzysztof Jurgiel już od dłuższego czasu interweniuje w sprawie Bielmleku, wcześniej zgłaszał problemy premierowi i nalegał, by ten zajął stanowisko. Jan Krzysztof Ardanowski póki co nie ustosunkował się do tej sprawy.

(rpf) jp / Źródło: Pisma K. Jurgiela / Agrounia

Udostępnij:

1 komentarz

  • Rolnik z Brańska
    Link do komentarza Rolnik z Brańska poniedziałek, 19 kwiecień 2021 15:30

    A pan jurgiel to zapomniał o swoim koledze Tyldzie co 6~8mln PLN wyprowadził z Bielmleku,tak samo umoczony jak ci wszyscy

Skomentuj

reklama
reklama