21,3°C

reklama
reklama
Klatkowy chów kur nie zniknie. Przeniesie się do biedniejszych krajów fot. Adobe Stock

Klatkowy chów kur nie zniknie. Przeniesie się do biedniejszych krajów

Napisał  Cze 13, 2021

Ewentualna likwidacja systemów klatkowego chowu kur w Europie i innych państwach rozwiniętych nie zmniejszy światowego pogłowia kur nieśnych, które znoszą w ten sposób jaja. Stanowiska klatkowe eliminowane w krajach bogatszych natychmiast zostaną zastąpione instalacjami w krajach biedniejszych – wynika z analizy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

- Nasze prognozy wynikają z trendów, które obserwujemy na świecie, z konkretnych deklaracji składanych przez przedstawicieli branży z różnych państw oraz z wyników oficjalnych konsultacji i głosowań przeprowadzanych w różnych gremiach – mówi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

W tym kontekście Gawrońska podaje przykład majowej sesji generalnej Światowej Organizacji ds. Zdrowia Zwierząt (OIE), na której przedstawiciele największych producentów jaj spożywczych w krajach Ameryki Środkowej i Południowej nie poparli programu, zgodnie z którym we wszystkich krajach na świecie miałyby być podejmowane działania zmierzające do zaprzestania chowu klatkowego.

Innym wydarzeniem, które skłoniło analityków KIPDiP do postawienia prognozy o braku zmniejszania udziału chowu klatkowego w chowie niosek ogółem były informacje z Brazylii. Kraj ten, który jest światową potęgą w produkcji i eksporcie mięsa drobiowego, postanowił wykorzystać doświadczenia związane z zagranicznym wywozem mięsa kurcząt, do poprawienia skuteczności eksportu jaj. Efekty tej polityki są już widoczne bowiem brazylijski eksport jaj w pierwszych miesiącach tego roku skoczył aż o około 150 procent!

- Oprócz znaczących wydarzeń w branży przyglądamy się tez podobnym procesom z przeszłości, które miały miejsce w sektorze rolno-spożywczym. Często różnego rodzaju zakazy czy ograniczenia produkcji rolniczej w krajach Europy Zachodniej skutkowały przenoszeniem tej produkcji w inne rejony świata, na przykład na Ukrainę – tłumaczy dyrektor Gawrońska. – W związku z tym, a także w oparciu o informacje wynikające z badań, że cena jest najważniejszym czynnikiem decydującym o zakupie jaj, jesteśmy niemal pewni, że jedynym efektem ewentualnej likwidacji chowów klatkowych w takich krajach jak Polska, będzie ich przeniesienie do innych państw – dowodzi dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi udział jaj klatkowych w produkcji jaj ogółem wynosił w Polsce, w 2020 roku, 81,1 proc. Oznacza to, że w ciągu 10 lat zmalał jedynie o 9,4 punktów procentowych. O tyle samo wzrósł udział produkcji alternatywnej, z 9,5 proc. w roku 2010 do 18,9 proc. w roku 2020.

Polska jest szóstym, co do wielkości, producentem jaj w Unii Europejskiej. Nasz kraj odpowiada za około dziewięć procent podaży jaj na rynku unijnym.

(rpf) kp / Źródło: KIPDiP

Udostępnij:

Skomentuj