18.3°C

partnerzy:

reklama
reklama
Wypadek miał miejsce 4 października 2019 r. w godzinach porannych w miejscowości Kolechowice na drodze W-813 (woj. lubelskie, pow. lubartowski, gm. Ostrów Lubelski). W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy: ciągnik rolniczy i dostawczy bus.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło po godzinie 16.00 w dniu 22 września 2019 roku w miejscowości Józefów (woj. lubelskie, pow. biłgorajski, gm. Józefów).
Nietypowe zdarzenie miało miejsce w sierpniu, 27-latek z gminy Leśna Podlaska skosił trawę na cudzej łące, a następnie ją ukradł.
W krótkim odstępie czasu w gminie Goraj oraz Frampol (woj. lubelskie, pow. biłograjski), miały miejsce dwa bardzo podobne zdarzenia związane z pożarami bel ze sprasowaną słomą.
Jak donosi policja z Hrubieszowa, na terenie gminy Horodło doszło do niecodziennej kradzieży. Z jednego z pól ktoś skradł belę siana. Sprawcami okazali się trzej nastolatkowie.
17-latek kierując ciągnikiem rolniczym na drodze dojazdowej z posesji na pole wykonywał manewr cofania, aby doczepić do niego inny sprzęt rolniczy. Zdarzenie miało miejsce w gminie Miączyn (woj. lubelskie)
Do nietypowego wypadku doszło na polu podczas transportu słomy. Jak twierdzi operator ciągnika, poszkodowany w tym zdarzeniu, maszyna przewróciła się po najechaniu na studzienkę melioracyjną.
Kilka dni temu na terenie gminy Wierzbica (woj. lubelskie) doszło do nietypowej kolizji drogowej. Kierujący samochodem osobowym marki Hyundai jechał drogą wojewódzką, gdy w pewnej chwili na jezdnię wybiegł koń ciągnący wóz. Doszło do zderzenia obu pojazdów. Jak się okazało nie było tam woźnicy, gdyż w tym czasie znajdował się na polu. Spłoszone zwierzę uciekło. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu – informuje lubelska Policja. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ustalili, że koń ciągnący wóz, na którym nie było woźnicy wjechał nagle z pola na jezdnię. W tym czasie nadjechał samochód marki Hyundai, którym kierował 63-letni mieszkaniec Chełma.   W wyniku tego doszło do zderzenia obu pojazdów. Spłoszony koń uciekł stamtąd. Jak się okazało nieopodal znajdował się właściciel zwierzęcia, który w tym czasie pracował na polu. Obaj mężczyźni byli trzeźwi. W zdarzeniu tym nikt nie odniósł obrażeń.   (rpf) pp / Źródło: Lubelska Policja
Samochód ciężarowy nie zachowując należytej ostrożności podczas wyprzedzania wjechał w skręcający w lewo ciągnik z przyczepą. Oba pojazdy zostały niemal kompletnie zniszczone, a kierujący traktorem w poważnym stanie trafił do szpitala.
67-latek kierujący ciągnikiem rolniczym, włączając się do ruchu doprowadził do zderzenia z samochodem dostawczym. Zdarzenie miało miejsce 24 czerwca w Gorzkowie (woj. lubelskie, pow. krasnostawski).
reklama reklama

RSS Module