14°C

Zbyt długi czas badania obecności pestycydów – zarówno w płodach rolnych, jak i w żywności trafiającej do sklepów – to główny problem systemu bezpieczeństwa obrotu środkami ochrony roślin. Na informację, czy w owocach  lub warzywach nie pozostało zbyt dużo szkodliwej chemii czeka się średnio 36 dni. Przekroczenia norm na szczęście nie zdarzają się nagminnie. Jednak długie oczekiwanie na wyniki badań niesie za sobą ryzyko, że produkty takie dawno zostaną sprzedane, a nawet zjedzone.
Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) w latach 2013-2019 wykazała, że mimo licznych starań, głównie samorządów, barszcze kaukaskie zajmują coraz większy obszar Polski. Dotychczasowe próby likwidacji stanowisk tych roślin nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Zbyt duże koncentrowanie się na usługach odpłatnych i brak kontroli ze strony MRiRW odnośnie jakości i przydatności udzielanych rolnikom usług doradczych – tak wynika z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli.
Choć dokonane przekształcenia w administracji rolnej związane z likwidacją Agencji Rynku Rolnego i Agencji Nieruchomości Rolnych nie miały negatywnego wpływu na obsługę rolnictwa, to jednak wprowadzanie reformy administracji rolnej skutkowało niewystarczającym przygotowaniem organizacyjnym Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa do wykonywania zadań przejętych od zniesionych agencji.
Polska ma potencjał, by stać się znaczącym producentem żywności ekologicznej w Europie, ale by tak się stało, sektor ten potrzebuje istotnego wsparcia państwa. Tymczasem, jak wykazała kontrola NIK, działania podejmowane od lat na rzecz rozwoju ekorolnictwa i wprowadzania do sprzedaży jego produktów były niespójne i nieskuteczne.
Ministerialny nadzór nad spółkami z branży rolno-spożywczej w większości prowadzony był prawidłowo, nie wpłynął jednak w znaczącym stopniu na polepszenie ich sytuacji. Przeciwnie, kondycja niektórych pogorszyła się – wynika z kontroli NIK.
Tylko kilkanaście procent właścicieli gospodarstw rolnych zawiera umowy ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Co może skłonić rolników do ubezpieczania się?
Z powodu przewlekłych procedur administracyjnych ponad połowę środków przeznaczonych na walkę z grypą ptaków wydano z naruszeniem prawa. Hodowcy zbyt długo czekali na odszkodowania, rzeczoznawcom brakowało doświadczenia, a w systemie szacowania strat były luki.
ARiMR nie zapewniła sprawnego i wydajnego systemu informatycznego do obsługi wniosków o dopłaty bezpośrednie dla rolników – informuje Najwyższa Izba Kontroli. Jednak ludzie nie zawiedli, prawidłowa realizacja płatności i obsługa wniosków to zasługa pracowników Agencji.
Są niedoinwestowane, a przez to nie zaspokajają potrzeb wielu mieszkańców polskiej wsi. Przedsiębiorstwa wodociągowe - bo o nich mowa - borykają się z wieloma problemami przez co w przyszłości mogą nie zapewnić ciągłych dostaw wody o wymaganej jakości.
reklama

RSS Module