3.2°C

Ciągnik został skradziony nocą z 21 na 22 listopada w Hermanówce (woj. podlaskie, pow. białostocki, gm. Łapy)
Bez aktualnych badań technicznych, nie zarejestrowany i z nieprawidłowo przewożonym ładunkiem drewna, w dodatku pod wpływem alkoholu – to i tak niepełna lista „dokonań” 46-letniego kierowcy ciągnika zatrzymanego przez policjantów na terenie gminy Pęcław (pow. głogowski, woj. dolnośląskie).
Nietrzeźwy woźnica został zatrzymany przez funkcjonariuszy z komisariatu w Głuszycy w województwie dolnośląskim. Mężczyzna miał w organizmie prawie 1,3 promila alkoholu, jednak – jak tłumaczył policjantom - jego koń jest zupełnie trzeźwy i zna drogę do domu.
Podczas interwencji w jednym z gospodarstw funkcjonariusze zauważyli dwa psy, których posiadanie wymaga zezwolenia. Właściciel, 39–letni mieszkaniec gminy Stopnica takiego dokumentu jednak nie posiadał. W trakcie przeszukania budynków, mundurowi znaleźli także wnyki i inne przedmioty mogące służyć do nielegalnych polowań na dziką zwierzynę.
Zachowanie bezpiecznej odległości od jadącego przed nami pojazdu daje czas na reakcję i szansę na uniknięcie zderzenia. Przekonał się o tym kierowca ciężarowego Volvo, który spowodował groźny wypadek przez chwilę nieuwagi i niezachowanie bezpiecznej odległości od jadącego przed nim ciągnika rolniczego marki John Deer.
Wypadek miał miejsce 25 października 2019 r. o godz. 15.30, na drodze wojewódzkiej nr 993 w Iwli. W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy - samochód osobowy i ciągnik rolniczy.
Jak donoszą izby rolnicze, wielu rolników zostało pokrzywdzonych w wyniku działalności spółki Netogród. Firma między innymi skupowała od nich płody rolne nie płacąc za nie. W efekcie ponad 100 rolników poniosło olbrzymie straty finansowe.
Mieszkaniec gminy Biskupiec w województwie warmińsko-mazurskim odpowie przed sądem za zniszczenie drogi gruntowej i asfaltowej. Mając 3 promile alkoholu w organizmie kierował ciągnikiem z doczepionym pługiem, którego zapomniał podnieść. Efekt to zaorana droga.
Osiem pocisków przeciwlotniczych z okresu drugiej wojny światowej odkryła właścicielka gruntów ornych z miejscowości Lichty w gminie Czemierniki na Lubelszczyźnie. Pomimo upływu wielu lat stare niewybuchy wciąż zalegają pod ziemią stanowiąc zagrożenie szczególnie dla uprawiających pola rolników.
Zachowajmy szczególną ostrożność w okolicach lasów, łąk i pól, gdzie – szczególnie teraz jesienią – na drogę często wychodzą dzikie zwierzęta. Znaki ostrzegające „Uwaga dzikie zwierzęta” nie przez przypadek ustawione są w miejscach, gdzie występują takie zagrożenia – apeluje policja.
reklama

RSS Module