3.2°C

Bez aktualnych badań technicznych, nie zarejestrowany i z nieprawidłowo przewożonym ładunkiem drewna, w dodatku pod wpływem alkoholu – to i tak niepełna lista „dokonań” 46-letniego kierowcy ciągnika zatrzymanego przez policjantów na terenie gminy Pęcław (pow. głogowski, woj. dolnośląskie).
Nietrzeźwy woźnica został zatrzymany przez funkcjonariuszy z komisariatu w Głuszycy w województwie dolnośląskim. Mężczyzna miał w organizmie prawie 1,3 promila alkoholu, jednak – jak tłumaczył policjantom - jego koń jest zupełnie trzeźwy i zna drogę do domu.
Na skutek zderzenia czołowego dwóch aut uszkodzona została przyczepa kierującego Ursusem. Choć kierowca ciągnika jechał prawidłowo i nie zawinił w wypadku, odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Mieszkaniec gminy Biskupiec w województwie warmińsko-mazurskim odpowie przed sądem za zniszczenie drogi gruntowej i asfaltowej. Mając 3 promile alkoholu w organizmie kierował ciągnikiem z doczepionym pługiem, którego zapomniał podnieść. Efekt to zaorana droga.
Producenci wpisani do ewidencji na rok gospodarczy 2019/2020 zobowiązani są do 30 października br. do złożenia deklaracji o szacowanej ilości winogron lub moszczu winogronowego, które będą wykorzystane do wyrobu wina w danym roku gospodarczym.
O potrzebie zmiany logiki opodatkowania tradycyjnych wyrobów alkoholowych wytwarzanych w gospodarstwach mówił minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji „Polskie jabłka i cydr – nowe wyzwanie”. Zdaniem szefa resortu rolnictwa produkcja nalewek czy okowit w gospodarstwach powinna zostać zalegalizowana.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło po godzinie 16.00 w dniu 22 września 2019 roku w miejscowości Józefów (woj. lubelskie, pow. biłgorajski, gm. Józefów).
Miał ponad 4 promile i kierował ciągnikiem. – To rekord – mówili policjanci. Pijany na umór kierowca jazdę zakończył w rowie. Efektem tej jazdy jest tylko uszkodzony ciągnik, bo na szczęście w międzyczasie nie spotkał nikogo na swojej drodze. W przeciwnym razie zdarzenie mogło skończyć się tragicznie.
69-letni mieszkaniec gminy Kurów mając 2,5 promila alkoholu w organizmie wjechał w dom sąsiada. Zdarzenie miało miejsce w sobotę 14 września br. w jednej z miejscowości w gminie Kurów (woj. lubelskie, pow. puławski).
Z obrażeniami ciała trafił do szpitala 70-letni mężczyzna, który został najechany ciągnikiem przez swojego kolegę. Do wypadku doszło w momencie, kiedy mężczyzna pomagał 59-latkowi wyprowadzić z rowu jego ursusa. Jak się okazało, obaj mężczyźni byli nietrzeźwi.
reklama

RSS Module