3,1°C

reklama
reklama
Dziś mięso oskarża się o to, że nie stanowi naturalnego źródła niezbędnych składników, powoduje otyłość, cukrzycę, choroby krążenia. Tymczasem nauka jest pewna, że brak mięsa w diecie człowieka może być niebezpieczny i wymaga stosowania syntetycznej suplementacji.
Marzec i kwiecień to tradycyjny czas wzmożonych działań organizacji zajmujących się obroną praw zwierząt i ekologią. Dla części z nich to nie misja, ale interes. W walce o uwagę i środki darczyńców posługują się informacją niepełną, sprzeczną z faktami i wiedzą naukową. O prostowanie takich przekłamań apelują w ramach inicjatywy #hodowcyrazem polscy hodowcy trzody, bydła i drobiu, wspierani przez naukowców - grzmią w liście przesłanym do naszej redakcji przedstawiciele organizacji zrzeszających hodowców zwierząt gospodarskich.
- Komisja Europejska rozpoczęła bardzo niebezpieczną dla Polski dyskusję, dotyczącą drastycznego ograniczenia spożycia mięsa. W tej debacie nie słychać głosu unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego czy ministra rolnictwa Grzegorza Pudy. - Nie możemy sobie na to pozwolić. To osłabi bezpieczeństwo żywnościowe i ważną część gospodarki naszego kraju - apeluje poseł PSL, Stefan Krajewski.
W związku z toczącymi się w Parlamencie Europejskim dyskusjami dotyczącymi ograniczenia reklamy mięsa, największe organizacje zrzeszające polskich hodowców podjęło inicjatywę sprzeciwiającą się temu pomysłowi.
Komisja Europejska ma zdecydować w jaki sposób należy zrewidować politykę promocyjną, aby była bardziej wydajna, ale także aby lepiej przyczynić się do osiągnięcia celu zrównoważonego rozwoju strategii „Od pola do stołu”.
Główny Lekarz Weterynarii informuje, że jedynie wyniki badań uzyskane za pomocą zwalidowanych metod analitycznych mogą być wiarygodnym źródłem danych dotyczących zawartości azotanów i azotynów w środkach spożywczych.
„Świeżutkie, pachnące, prosto z wędzarni wędlinki - kto pierwszy ten lepszy”. W taki sposób małżeństwo z Pisza reklamowało własne wyroby. Brzmi jak żart, bo w rzeczywistości wędliny były stare i popsute, produkowane bez zezwoleń, z mięsa niewiadomego pochodzenia, przechowywane w bagażniku samochodu.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zatwierdziło przepisy i wytyczne dotyczące uboju zwierząt gospodarskich na użytek własny oraz rzeźni rolniczych. Wprowadzone przepisy umożliwiają podmiotom produkującym żywność na małą skalę pozyskiwanie mięsa z własnych zwierząt do produkcji żywności na uproszczonych zasadach. Kto może skorzystać z przepisów rozporządzenia dotyczącego wymagań dla „rzeźni rolniczych”?
Polscy producenci mogą eksportować mięso drobiowe, wołowe, baraniego i koziego do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tym samym obowiązuje nowy wzór świadectwa zdrowia dla tych produktów.
Jak poinformował resort rolnictwa, w ramach prowadzonej w Unii Europejskiej oficjalnej debaty dotyczącej problemów związanych ze środowiskiem i klimatem oraz wyzwań i oczekiwań w tym zakresie dla poszczególnych polityk i sektorów nie jest proponowany wniosek legislacyjny dotyczący wprowadzenia podatku od mięsa.
reklama
reklama

RSS Module