25.1°C

Dwukrotnie załamany zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, najpierw samochodem, następnie ciągnikiem rolniczym, w dodatku pod wpływem alkoholu – to „dokonania” 61-letniego mieszkańca gminy Rząśnik (woj. mazowieckie, pow. wyszkowski).
69-letni traktorzysta z gminy Wojsławice (woj. lubelskie, pow. chełmski), który kierował ciągnikiem rolniczym, miał aż 1,5 promila alkoholu w organizmie. Zapewne to alkohol sprawił, że w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu, gdzie doszło do przewrócenia się ciągnika.
Za kierownicą osobowej skody zatrzymanej do kontroli drogowej siedział 13-latek, przed tym pojazdem poruszał się ciągnik rolniczy za kierownicą którego siedział pijany 61-latek, który okazał się dziadkiem nieletniego. 
Jak podaje Radio Dla Ciebie, 38-letni mieszkaniec gminy Iłów (woj. mazowieckie, powiat sochaczewski) zniszczył dwa ciągniki: jedną maszyną wjechał w dom, a drugą staranował ogrodzenie posesji.
45-letni mieszkaniec gminy Budry (woj. warmińsko-mazurskie, powiat węgorzewski) mając blisko trzy promile alkoholu wsiadł do ciągnika rolniczego i jeździł po polu, niszcząc uprawy sąsiadki.
Bez aktualnych badań technicznych, nie zarejestrowany i z nieprawidłowo przewożonym ładunkiem drewna, w dodatku pod wpływem alkoholu – to i tak niepełna lista „dokonań” 46-letniego kierowcy ciągnika zatrzymanego przez policjantów na terenie gminy Pęcław (pow. głogowski, woj. dolnośląskie).
Na skutek zderzenia czołowego dwóch aut uszkodzona została przyczepa kierującego Ursusem. Choć kierowca ciągnika jechał prawidłowo i nie zawinił w wypadku, odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Mieszkaniec gminy Biskupiec w województwie warmińsko-mazurskim odpowie przed sądem za zniszczenie drogi gruntowej i asfaltowej. Mając 3 promile alkoholu w organizmie kierował ciągnikiem z doczepionym pługiem, którego zapomniał podnieść. Efekt to zaorana droga.
Miał ponad 4 promile i kierował ciągnikiem. – To rekord – mówili policjanci. Pijany na umór kierowca jazdę zakończył w rowie. Efektem tej jazdy jest tylko uszkodzony ciągnik, bo na szczęście w międzyczasie nie spotkał nikogo na swojej drodze. W przeciwnym razie zdarzenie mogło skończyć się tragicznie.
69-letni mieszkaniec gminy Kurów mając 2,5 promila alkoholu w organizmie wjechał w dom sąsiada. Zdarzenie miało miejsce w sobotę 14 września br. w jednej z miejscowości w gminie Kurów (woj. lubelskie, pow. puławski).
reklama

RSS Module