-9.5°C

W nocy z 12 na 13 grudnia w ramach protestu rolników członkowie AGROunii rozrzucili ziemniaki i jajka na warszawskim Żoliborzu. Protestujący porzucili także na ulicy ciało tucznika. Stowarzyszenie Otwarte Klatki wysłało w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu złamania przepisów ustawy o ochronie zwierząt do prokuratury.
Tuż po północy z 12 na 13 grudnia działacze AGROunii rozrzucili, jaja, warzywa i martwą świnię nieopodal domu Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
- Jak mówiliśmy tak zrobiliśmy. Przyjechaliśmy i nadal jesteśmy traktorami na ulicach Warszawy – meldowali członkowie AGROunii dziś rano po tym jak kilkadziesiąt ciągników rolniczych zablokowało jedno z głównych skrzyżowań w stolicy.
Temat wspólnych protestów wzbudza wiele emocji i kontrowersji wśród rolników. Czy w obecnym polskim szaleństwie strajkowym ludzie o często skrajnie różnych poglądach połączą siły czy jednak się podzielą?
Rolnicy ponownie nadciągnęli na Warszawę. O godzinie 12.00 rozpoczęła się blokada miasta. Tymczasem posiedzenie, podczas którego posłowie mieli głosować dziś nad poprawkami do ustawy o ochronie zwierząt, zostało odwołane.
Były minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zabrał głos w sprawie protestów, które w ostatnim czasie przelewają się przez Polskę. W swoim oświadczeniu napisał, by rolnicy „nie dali się zmanipulować przez działaczy proaborcyjnych”.
W środę 28 października br. w stolicy odbędzie się kolejny protest rolników sprzeciwiających się uchwaleniu Piątki dla zwierząt. Tym razem rolnicy do Warszawy przyjadą samochodami osobowymi i zablokują kluczowe ulice w mieście.
Przez całą Polskę przelewa się fala niezadowolenia spowodowana działaniami rządu. Do zmian w ustawie o ochronie zwierząt tzw. Piątki Kaczyńskiego dołączyło w ostatnich dniach orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o zakazie aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Kaczyński nie boi się takich strajków, podczas których pojeździmy sobie trochę traktorami. Z naszej strony muszą być naprawdę silne ruchy – mówił po wczorajszym proteście lider Agrounii Michał Kołodziejczak.
Po niedzielnej akcji z obornikiem przeprowadzonej w całej Polsce przez rolników, w wielu miejscach interweniowała policja. Posypały się mandaty. Rolnicy jednak nie poddają się – jutro z samego rana kolejny protest i blokada dróg.
reklama

Ogłoszenia

 

RSS Module