Rolnicy nie zamierzają odpuścić. Dziś kolejny protest rolników, którzy zapowiedzieli blokadę głównych dróg w całej Polsce. Niewiarygodna jest ta determinacja i siła buntu.
Po niedzielnej akcji z obornikiem przeprowadzonej w całej Polsce przez rolników, w wielu miejscach interweniowała policja. Posypały się mandaty. Rolnicy jednak nie poddają się – jutro z samego rana kolejny protest i blokada dróg.
Ustawa ta spowodowała powstanie ogromnych napięć społecznych poprzez nieodpowiedzialne i fałszywe przedstawianie obrazu Polskich Rolników, jako osób zacofanych, pozbawionych empatii i humanitaryzmu – czytamy w apelu.
Pokrzyżujemy plany premierowi. Nasza pomysłowość jest większa niż bezmyślne zapędy rządzących. Środa 21 października to dzień wstydu dla posłów i senatorów, którzy wyrzekli się polskich rolników. Od samego rana pokażemy, gdzie mieszkają i mają biura ci ludzie – mówił w mediach społecznościowych Michał Kołodziejczak.
Nikt nie wierzył, że tylu rolników może przyjechać do Warszawy - mówił Michał Kołodziejczak z Agrounii podsumowując wczorajszą manifestację - A dziś jest oburzenie, że jak tak się mogło stać, że rolnicy w takiej liczbie przyjechali do stolicy?
Senat nie odrzucił w całości nowelizowanej ustawy o ochronie zwierząt. Przeciwko takiemu rozwiązaniu głosowało 64 senatorów, za odrzuceniem – 24. Dziewięciu senatorów wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa wróci do Sejmu.
Mike Moser, były prezes British Fur Trade Association, apeluje w liście do prezydenta Andrzeja Dudy o poparcie zakazu hodowli zwierząt na futro w Polsce. Moser odszedł z branży futrzarskiej w 2019 po 10 latach, przyznając, że przemysł futrzarski jest okrutny, a sprzedaż futer powinna być zakazana. Informację o liście przesłało do nas Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Poniżej pełna treść wraz z komentarzem i podsumowaniem redakcji na końcu artykułu.
Jan Krzysztof Ardanowski postanowił wydać oświadczenie po dzisiejszej wypowiedzi marszałka Ryszarda Terleckiego w sejmie na temat odszkodowań dla rolników w związku z wprowadzeniem zmian w ustawie o ochronie zwierząt, tzw. „piątki Kaczyńskiego” w której padły również słowa o rozmowie z JK Ardanowskim i jego zdeklarowanej lojalności wobec PIS. Poniżej pełna treść oświadczenia.
Podczas wczorajszej konferencji prasowej Jan Krzysztof Ardanowski podsumował 830 dni swojej pracy na stanowisku ministra rolnictwa i rozwoju wsi. – Moje odejście nie jest związane z rekonstrukcją rządu, tylko z moim stanowiskiem odnośnie procedowanej obecnie zmiany ustawy o ochronie zwierząt, której nie akceptuję – oświadczył Ardanowski.
Tymi słowami powitał ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz podczas posiedzenia Porozumienia Rolniczego. Minister Ardanowski od początku był przeciwny „Piątce Kaczyńskiego” i mówił wprost, że ustawy, która uderza w polskie rolnictwo w żaden sposób nie może poprzeć.
reklama reklama

Ogłoszenia

RSS Module