6.6°C

Do groźnego wypadku podczas pracy w gospodarstwie rolnym doszło w miejscowości Olszewnica (woj. lubelskie, pow. radzyński, gm. Kąkolewnica). W trakcie wykonywanych prac w gospodarstwie doszło do wywrócenia się ciągnika rolniczego. Poszkodowany został 67-letni mężczyzna, będący pasażerem ciągnika.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w Milówce na Śląsku. Z nieustalonych jak dotąd przyczyn ciągnik rolniczy zsunął się ze wzniesienia drogi do potoku.
O tym, że podczas pracy w gospodarstwie „trzeba mieć oczy dookoła głowy” wiemy wszyscy doskonale, jednak niestety nie da się całkowicie uniknąć wypadków mających poważne konsekwencje zdrowotne.
Ojciec kierował ciągnikiem rolniczym z przyczepą, na której znajdował się zbiornik z wodą, a na zbiorniku siedział jego 10-letni syn. Podczas manewru zawracania przyczepa przewróciła się i przygniotła dziecko. Niestety nie udało się go uratować.
Kilka dni temu na terenie gminy Wierzbica (woj. lubelskie) doszło do nietypowej kolizji drogowej. Kierujący samochodem osobowym marki Hyundai jechał drogą wojewódzką, gdy w pewnej chwili na jezdnię wybiegł koń ciągnący wóz. Doszło do zderzenia obu pojazdów. Jak się okazało nie było tam woźnicy, gdyż w tym czasie znajdował się na polu. Spłoszone zwierzę uciekło. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu – informuje lubelska Policja. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ustalili, że koń ciągnący wóz, na którym nie było woźnicy wjechał nagle z pola na jezdnię. W tym czasie nadjechał samochód marki Hyundai, którym kierował 63-letni mieszkaniec Chełma.   W wyniku tego doszło do zderzenia obu pojazdów. Spłoszony koń uciekł stamtąd. Jak się okazało nieopodal znajdował się właściciel zwierzęcia, który w tym czasie pracował na polu. Obaj mężczyźni byli trzeźwi. W zdarzeniu tym nikt nie odniósł obrażeń.   (rpf) pp / Źródło: Lubelska Policja
Podczas wykonywania prac polowych mieszkaniec Pogórza Ciężkowickiego w Małopolsce natrafił na niewybuch z czasów I wojny światowej. 40-kilogramowy pocisk artyleryjski kalibru 150 mm znajdował się na niewielkiej głębokości ziemi ornej.
Czasami jeden nieuważny ruch może wiele kosztować. Przekonał się o tym mężczyzna, który uruchomił ciągnik rolniczy... stojąc obok maszyny. Traktor ruszył i przejechał po nim. W kabinie siedział wnuk mężczyzny.
Do zdarzenia doszło rankiem 1 sierpnia tuż przed godziną 9.00 w miejscowości Bezwola, ((woj. lubelskie, gm. Wohyń) na drodze krajowej nr 63. Jak ustalili wstępnie policjanci, kierująca osobówką uderzyła w ciągnik rolniczy wraz z rozrzutnikiem. W wyniku zderzenia do szpitala trafiła kierująca samochodem. 
Pracujący przy żniwach rolnik próbował nogami osunąć zboże w zbiorniku kombajnu w trakcie jego pracy. Za późno zauważył, że jego nogi są wciągane przez maszynę. Gdyby nie szybka pomoc drugiego rolnika, mężczyzna straciłby życie. 
Do nieszczęśliwego wypadku doszło wczoraj na jednej posesji w miejscowości Przeorsk. Mężczyzna został przygnieciony przez kombajn, który naprawiał.

RSS Module