10,5°C

reklama
banner_750x90
reklama
Generalny remont ciągnika to zawsze poważna decyzja, bowiem trzeba mieć przygotowane nie tylko środki finansowe, ale również czas i dużo cierpliwości. Jeśli chcemy przeprowadzić wszystkie naprawy i renowację samodzielnie, nieodzowna jest również wiedza i umiejętności.
W ocenie rolników zmiany jakie miały miejsce w I półroczu 2020 r. w użytkowanych przez nich gospodarstwach rolnych kształtowały się niekorzystnie. Rolnicy pesymistycznie oceniali również prognozy na II półrocze 2020 r.
Duży areał przypadający na specyficzny obszar na Dolnym Śląsku, rodzinny charakter gospodarstwa i ziemniaki, które… znajdziemy w paczkach popularnych chipsów i frytek – tak w skrócie opisać można działalność rodziny Boruckich z Warty Bolesławieckiej.
Zwrotność, przyczepność, wysoka moc i przy tym komfort operatora – oto cechy, jakimi powinien charakteryzować się ciągnik, nie tylko skierowany do wymagających terenów o dużym nachyleniu oraz trudnych typów gleby, ale też w przypadkach, gdzie większy nacisk na podłoże nie jest korzystny.
Wizyta w fabryce to najlepszy sposób, by zobaczyć, jak dużo wysiłku i zaangażowania pracownicy wkładają w produkcję każdej maszyny. Przekonał się o tym Krzysztof Lutostański, który odwiedził fabrykę ciągników John Deere w Mannheim.
Optymalna flota maszyn, systematyczny stabilny rozwój gospodarstwa, na który konsekwentnie pracuje od 12-stu lat. To w kilku słowach gospodarstwo prowadzone przez Marcina Bienia założone przez jego dziadka, a następnie prowadzone przez jego rodziców. Choć obecny stan gospodarstwa jest powodem do dumy, gospodarz nie osiada na laurach i planuje dalsze inwestycje. A wszystko to przy korzystaniu z maszyn jednej marki.
Gospodarstwo rolne Marka Stelmaszyka położone jest w miejscowości Nowe Gorzycko (woj. lubuskie). Powierzchnia gospodarstwa to 800 hektarów, na których uprawiana jest pszenica, jęczmień, żyto i owies oraz kukurydza.
Niezbędne zabiegi agrotechniczne należy wykonywać zawsze na czas, z użyciem odpowiednich nawozów oraz środków ochrony roślin w odpowiedniej dawce. To elementarz każdego, kto prowadzi gospodarstwo rolne. Obecnie rolnik musi pamiętać o wielu sprawach i nawet na zapisanie wszystkiego w notatniku brakuje czasu, zwłaszcza kiedy wszystko i wszędzie musi być „na wczoraj”.
Patrycja Ditterla-Kasperska wraz z mężem Grzegorzem prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w Przedwojowie w powiecie Kamiennogórskim (woj. dolnośląskie). Położone w malowniczej, górzystej scenerii zabudowania otacza 220 hektarów przeznaczonych pod uprawę i łąki zielone.
Stanisław Galikowski prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w Malachinie (woj. pomorskie, pow. chojnicki, gm. Czersk). Gospodarstwo jest nastawione na hodowlę bydła mlecznego oraz uprawę.
reklama
reklama

RSS Module