5.8°C

partnerzy:

reklama
Antywylegacze w uprawie zbóż fot. Paweł Pąk

Antywylegacze w uprawie zbóż

Napisane przez  Sie 19, 2018

Antywylegacz nie jest rodzajem nawozu chemicznego, jest regulatorem wzrostu, który ma za zadanie usztywnić i skrócić źdźbła oraz kolanka rośliny.

Powinien być stosowany w trakcie intensywnego nawożenia roślin zbożowych azotem, potasem i fosforem – w szczególności azotem.

Powyższe stwierdzenie jest wstępnym założeniem działania antywylegaczy. Obecnie wiadomo, że nie tylko skracają i usztywniają wybrane partie rośliny, ale również przyczyniają się do uregulowania wzrostu oraz rozwoju zbóż – w znacznym stopniu pozwalając na pełniejsze wykorzystanie potencjału plonotwórczego, także w przypadku wylegania roślin.

Regulatory wzrostu i rozwoju roślin uruchamiając zahamowanie wzrostu dostarczają nadmiar asymilatów – substancje chłonące – do innych części rośliny, gdzie są one wykorzystywane, np. w procesie nalewania ziarna. Ponadto dowiedziono, że antywylegacze mogą spełniać kluczową rolę w ochronie roślin uprawnych przed działaniem stresu abiotycznego, m.in. intensywnego promieniowania słonecznego, wysokiej i niskiej temperaturze, ograniczonej dostępności wody (susza) lub nadmiaru wody, nieprawidłowego przygotowania gleby, erozji gleby, silnych wiatrów i gradu.

Rynek produktów, których zadaniem jest zapobieganie wyleganiu zbóż opiera się na 5 substancjach aktywnych – chlorku chloromekwatu – płynny 675 SL, chlorku mepikwatu, etefonu – Creone 480 EC, trineksapaku etylu – Moddus 250 EC i proheksadionu wapnia.

Warto wspomnieć, że mieszanina trójskładnikowa, składająca się z: trineksapaku etylu, chlorku chloromekwatu i etefonu, aplikowana jednorazowo skuteczniej zapobiega wyleganiu roślin niż aplikacja dwukrotna.

Należy jednak pamiętać, że jeśli ryzyko wylegania zostało ocenione jako niskie, wtedy powinien wystarczyć jeden zabieg regulatorem wzrostu wykonany w optymalnym terminie – faza pierwszego kolanka, z kolei przy wysokim ryzyku wylegania, rekomenduje się zastosowanie dwukrotne środków regulujących wzrost rośliny.

Ocena ryzyka wylegania opiera się na trzech kluczowych czynnikach:

- wysokości odmiany (niska czy wysoka),
- wrażliwości na wyleganie,
- naturalnej długości wegetacji (czy odmiana potrzebuje więcej czy mniej dni, aby dojrzeć)

Ponadto w ocenie istotne są terminy i normy siewu determinujące obsadę, gęstość wysiewu (200 niskie ryzyko, 400 wysokie ryzyko) oraz nawożenie azotowe.

W czasie wyboru konkretnego produktu i ustalaniu dawek istotne jest zwrócenie uwagi na mocne i słabe strony substancji zapobiegających wyleganiu.

Jedną z nich jest zakres temperatur – im, szerszy, tym lepiej, w przypadku wykonywania zabiegów wczesną wiosną, kolejno szybkość i długość działania, wpływ pogody na skuteczność – są produkty które wymagają słońca oraz takie które go nie potrzebują, należy wybrać ten, który nie ma tego ograniczenia, korzystny wpływ na rozwój systemu korzeniowego, wpływ na równomierne wyrównanie łanu.

Nadmienię, że nie ma jednego prostego rozwiązania. Efektywne rolnictwo jest często uzależnione od jakości gleby, temperatury – w momencie stosowania środka oraz stopnia zachmurzenia nieba. To bardzo ważne szczególnie w przypadku regulatorów wzrostu. Idealnie byłoby wybierać takie rozwiązania, które w najmniejszym stopniu są wrażliwe na każdą uciążliwość ze strony środowiska.

(rup) Anna Bluszcz

reklama reklama