3.4°C

partnerzy:

reklama
1/4

Jesienne przebarwienia liści rzepaku to nie zawsze efekt niedoborów

Napisał  Paź 23, 2019

Rzepak jest najczęściej uprawianą rośliną oleistą w Polsce. Jej prawidłowy rozwój jesienią decyduje o wysokości plonu.

Występująca w tym roku na obszarze całej Polski susza oraz spora ilość szkodników mają duży wpływ na prawidłowy jesienny rozwój rzepaku ozimego. Te dwa czynniki mogą poważnie obniżyć jego zdolność do pobierania składników odżywczych i odporność na infekcje.

Na plantacjach rzepaku ozimego już teraz można dostrzec niepokojące zmiany w strukturze i barwie liści. Zauważalne są uszkodzenia spowodowane zjadaniem zielonej materii przez szkodniki oraz fioletowe przebarwienia, widoczne na brzegach blaszki liściowej.

Dlaczego liście rzepaku zmieniają kolor w okresie pełnej wegetacji?

Po pierwsze, fioletowe przebarwienia rzepaku mogą świadczyć o braku fosforu w glebie lub braku zdolności rośliny do jego pobierania. W tym drugim przypadku winowajcą może być wielotygodniowa susza, brak wody w glebie nie pozwala na rozpuszczenie odpowiedniej ilości składników mineralnych potrzebnych roślinie.

Rzepak jest gatunkiem, który swój potencjał plonowania zaczyna budować jesienią, więc każdy, także ten utajony, niedobór pierwiastków może wpłynąć niekorzystnie na rozwój roślin, a w konsekwencji na plon. Warto wtedy pomóc roślinie, stosując aplikację dolistną.

Trzeba więc wykorzystać sprzyjającą aurę i zastosować wspomnianą wyżej aplikację dolistną. Ten tydzień zapowiadany jako słoneczny i ciepły będzie sprzyjać wchłanianiu składnika.

Ponadto fioletowe liście niekoniecznie muszą oznaczać, że w glebie brakuje fosforu. Jeśli na plantacji pojawiły się szkodniki (mszyce), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że rośliny mogły zostać zainfekowane wirusem.

Jesienią mszyce są odpowiedzialne za przenoszenie choroby zwanej żółtaczką rzepy, która może skutkować przebarwianiem liści na odcień fioletowy lub czerwony.

Jeśli na plantacji pojawiły się kolonie mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej lub kapuścianej, należy się postarać, aby jak najszybciej znikły. Zapobiegniemy wtedy infekowaniu dalszej części plantacji, przez co uchronimy się przed dużymi stratami w plonie związanymi z rozprzestrzenieniem się choroby na zdrowe rośliny.

Warto więc już teraz poświęcić trochę czasu i uwagi rzepakowi ozimemu, żeby w przyszłym roku cieszyć się dobrymi plonami.

(rup) AB

reklama reklama