Z kubkiem grzańca w domowym zaciszu fot. Adobe Stock

Z kubkiem grzańca w domowym zaciszu

Napisał  Lis 09, 2020

Rozpoczął się sezon win grzanych. To właśnie czas od października do końca marca odpowiada nawet za 90% obrotów tej kategorii – mówią szefowie firm zrzeszonych w Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

 

I choć grzańce to – niezmiennie od kilku lat – kategoria o wielkim potencjale, już wiadomo, że ten sezon będzie zupełnie inny niż poprzednie. Jaki? Na to pytanie nikt nie zna dziś odpowiedzi. Jednak mimo pandemii i wszelkich obostrzeń z nią związanych, prognozy dla tego segmentu są optymistyczne. To będzie też sezon z wieloma nowościami.

Sezon 2020
To jest już pewne. Będzie to sezon zupełnie inny niż te dotychczasowe. Brak imprez plenerowych, rządowe restrykcje dotyczące funkcjonowania restauracji, a także obawy konsumentów o zdrowie i życie w związku z pandemią- wszystko to na pewno nie pozostanie bez wpływu także i na segment win grzanych. Do tej pory miejscami, gdzie wina grzane cieszyły się bardzo dużą popularnością, były chociażby wszelkiego rodzaju jarmarki świąteczne. W tym roku ich organizacja stoi pod wielkim znakiem zapytania. Z drugiej jednak strony – grzańce doskonale nadają się do konsumpcji w zaciszu domowym.

- Analizując segment win grzanych musimy brać pod uwagę, że ten rok jest szczególny – przyznaje Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. - Z jednej strony okres izolacji i długie wieczory spędzane w domu będą sprzyjały konsumpcji grzańców w domowych pieleszach – w ten sposób wiele osób będzie poprawiało sobie nastrój w tym trudnym czasie i budowało wokół siebie zimową atmosferę. Z drugiej jednak, ograniczenia co do organizacji imprez, jarmarków, w czasie których w minionych latach unosił się aromat grzańca, z pewnością nie pozostaną bez wpływu na kondycję branży – mówi Prezes ZP PRW.

Do tej pory, w okresie październik – marzec, firmy z branży winiarskiej notowały blisko 90 % obrotu w tej kategorii. - Okres jesienno-zimowy zawsze sprzyjał konsumpcji win grzanych – przyznaje Anna Kalinowska, Dyrektor ds. Produkcji i Inwestycji w firmie Henkell Freixenet Polska. - Przyjęło się już, że sięgamy po grzańce przy kominku w otoczeniu bliskich czy też przy okazji zimowych wyjazdów w góry. Ostatnie miesiące, a teraz tygodnie, wprowadzają dużą niepewność i zdecydowanie nie sprzyjają snuciu planów na przyszłość. Wyjazdy na narty? Wyprawy w góry? Jarmark Bożonarodzeniowy? Trudno dziś w jakże dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości o plany na nadchodzący sezon zimowy. To, na co na pewno powinniśmy się przygotować, to kameralne wieczory w zaciszu domowym– potwierdza Anna Kalinowska.

Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex dodaje natomiast: - Większość imprez jest odwoływana, a spotkania towarzyskie ograniczone do minimum. Klienci zwyczajnie nie za bardzo mają co świętować. Miejmy jednak nadzieję, że optymizm wróci i nasi konsumenci pokażą siłę zakupową w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

Nowości dla poszukujących
Tych, którzy ten niełatwy czas chcą sobie jednak urozmaicić nowościami, ucieszy oferta firmy JNT Group – lidera rynku win grzanych w Polsce. Firma intensywnie przygotowuje się do sezonu, który właśnie zainaugurowały jesienna słota i chłodne wieczory. - Wina grzane mają wciąż duży potencjał. Cały czas rozwijamy tę kategorię i otwieramy na kolejne grupy docelowe. W każdym sezonie proponujemy naszym klientom nowe warianty największych na rynku marek – mówi Jakub Nowak, Prezes firmy JNT Group. Stąd w portfolio firmy – obok klasycznych win grzanych, przeróżne innowacje: smak rumowy, pierniczkowy, wersja bezalkoholowa czy grzaniec na bazie wina białego. I tegoroczna nowość – wariant pikantny. Większość osób ferie zimowe spędzi w Polsce, co również będzie sprzyjać sprzedaży wina grzanego – uważa Jakub Nowak. – Nie ukrywam więc, że liczymy na duży wzrost sprzedaży grzańców w tym sezonie. Pokazują to już pierwsze tygodnie października.

Trunek z historią
Nie każdy wie, że przed wiekami był to jeden z największych i najdroższych specjałów.Wino grzane znane i cenione było już w świecie starożytnym. Rzymianie przygotowywali je z dodatkiem miodu i przypraw, takich jak kłącze tataraku, imbir, trawa cytrynowa, liście laurowe, kardamon, pieprz. Wysoce pożądany był dodatek olejku różanego.

Z kolei najstarsze polskie źródła pisane, które mówią o tym napoju to dzieła Marcina z Urzędowa – XVI- wiecznego zielarza, farmaceuty i lekarza. Zalecał on przygotowanie grzańca z domowego wina, do którego używano porzeczek, malin, winogron i aronii, z dodatkiem miodu, suszonych owoców (śliwek, jabłek, gruszek, tarki, głogu) oraz przypraw, wzmocnionego okowitą do 15-20% obj. alkoholu. Napój ten był rekomendowany przez medyka ze względu na właściwości rozgrzewające. Zgodnie z jego opinią, zapobiegał w ten sposób przeziębieniom, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

Do końca średniowiecza winem grzanym raczyli sięwyłącznie ludzie zamożni – królowie, szlachta, biskupi. Powód? Składniki trunku były drogie i trudno dostępne. Dopiero w okresie nowożytnym, przede wszystkim ze względu na większą osiągalność korzennych przypraw – grzaniec zrobił się bardziej dostępny. WXVII i XVIII wieku grzane wino stało się popularne w Anglii i Holandii, a później także w innych krajach północnoeuropejskich.

Receptura
Wino (czerwone lub białe, wytrawne, półwytrawne, słodkie lub półsłodkie – czyli według preferencji), goździki, pomarańcza, miód, imbir, cynamon, kardamon – receptura grzańca nie jest skomplikowana, z powodzeniem możemy przygotować go sami, w domu. Dodatki - kompozycja przypraw korzennych - to tak naprawdę bardzo indywidualna sprawa. Ważne tylko, aby napoju nie gotować, a jedynie podgrzać -idealna temperatura to 60-70 st. C. Pamiętajmy, że wina grzane najlepiej smakują w glinianych kubkach lub kuflach, które pozwalają utrzymać odpowiednią temperaturę.

Chcąc mieć jednak pewność, że sięgamy po recepturę idealnie dopracowaną przez specjalistów, a więc i gwarancję odpowiedniego smaku, warto wybrać gotowe wina grzane. Takie w swojej ofercie mają firmy zrzeszone w Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. Wówczas możemy mieć pewność, że otrzymujemy produkt najwyższej jakości. Warto wspomnieć, iż grzańce naszych rodzimych producentów eksportowane są m.in. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, USA czy na Litwę.

(rro) kp / materiały prasowe

Skomentuj

reklama

Ogłoszenia