1.7°C

Czy rzeźnie rolnicze będą opłacalne fotolia

Czy rzeźnie rolnicze będą opłacalne

Napisał  Sie 06, 2019

Czy wymagania dotyczące prowadzenia ubojni rolniczych na terenie gospodarstw nie zniechęcą rolników do podjęcia tej działalności? Ministerstwo Rolnictwa wprowadziło do projektu rozporządzenia pewne ułatwienia w zakresie funkcjonowania tych rzeźni, jednak wciąż pozostaje sporo wątpliwości w sprawie niektórych wymagań weterynaryjnych.

Jak informuje samorząd rolniczy, w połowie maja br. zostały przekazane uwagi do projektu rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi w sprawie niektórych wymagań weterynaryjnych, jakie powinny być spełnione przy produkcji produktów pochodzenia zwierzęcego w rzeźniach o malej zdolności produkcyjnej, położonych na terenie gospodarstw, dotyczące funkcjonowania tzw. rzeźni rolniczych.

Z otrzymanej w tej sprawie odpowiedzi sekretarza stanu MRiRW Szymona Giżyńskiego wynika, że uwagi samorządu dotyczące m.in. obszaru działalności rzeźni i limitów uboju drobiu i zajęczaków zostały przyjęte.

Jednakże czytamy dalej, że „przesłane w otrzymanym piśmie z MRiRW wyjaśnienia dotyczące szczegółowych uregulowań funkcjonowania ubojni rolniczych nie rozwiały naszych wątpliwości co do ułatwień dla rolników zamierzających prowadzić ubojnie celem wprowadzania na rynek mięsa i jego przetworów z własnych zwierząt lub świadczyć usługowo taką działalność dla innych gospodarstw.

Dotyczy to zwłaszcza nabycia kwalifikacji do uboju, zatwierdzenia zakładu, nadzoru weterynaryjnego, kosztów badań laboratoryjnych bakteriologicznych, kwestii prowadzenia działalności gospodarczej i związanym z tym opodatkowaniem i ubezpieczeniem w ZUS. Wydaje się, że bez wprowadzenia dalszych ułatwień prawno-legislacyjnych w tych zakresach, ekonomicznie dla gospodarstwa będzie to w małym stopniu opłacalne i rolnicy będą się długo zastawiali, czy po wejściu w życie rozporządzenia rozpocząć dodatkowo działalności w zakresie uboju zwierząt np. dla potrzeb prowadzanego przez nich Rolniczego Handlu Detalicznego”.

(rzw) jp / Źródło: KRIR

reklama