Kolejny sezon z grypą ptaków w Polsce jest coraz bardziej prawdopodobny – twierdzą analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. Dzisiaj rano agencja Reuters podała, że wirus grypy ptaków został potwierdzony na holenderskiej fermie drobiu utrzymującej 35,7 tys. sztuk kurcząt rzeźnych. Jest to wysoce zjadliwa odmiana wirusa grypy ptaków. Sytuacja dla hodowców drobiu w Polsce i w całej Europie robi się więcej niż poważna.
W Holandii został potwierdzony wysoce zjadliwy wirus grypy ptaków u dwóch martwych łabędzi. Władze wydały nakaz utrzymywania drobiu w zamknięciu. Nie stwierdzono jeszcze przypadku u drobiu na fermach.
Już w nocy z wtorku na środę wielu kierowców stanęło w korkach na holenderskich drogach. Całkowicie stanął też ruch w Hadze – to efekt gromadzenia się od kilku dni rolników ze swoimi maszynami – głównie ciągnikami rolniczymi.
Pojawiły się informacje, że w Holandii i w Niemczech na fermach brojlerów kurzych zastosowano środek, który nie znajduje się na liście zarejestrowanych i dopuszczonych do stosowania w Unii Europejskiej biocydów.
Polski rolnik dostaje mniejsze dopłaty bezpośrednie niż rolnicy z większości innych krajów UE. Jesteśmy daleko w tyle za Belgami, Grekami, Maltańczykami czy Holendrami. Według wyliczeń, kwota płatności bezpośrednich w Polsce jest też niższa, niż unijna średnia, i to niemal o 9%.
Wirus ptasiej grypy póki co oszczędza Polskę, ale kraje Europy zachodniej nie mają tyle szczęścia. W ostatnich tygodniach z wirusem zmagała się Francja, Wielka Brytania oraz Włochy, a w poniedziałek o występowaniu wirusa poinformowało holenderskie ministerstwo rolnictwa.
Holenderska firma Rijk Zwaan zaprezentowała na targach Fruit Logistica 2018 w Berlinie swoje perspektywiczne produkty i rozwiązania pod hasłem „tworzymy wspólnie zdrową przyszłość”.
Wysoce zjadliwy wirus ptasiej grypy sieje spustoszenie w wielu krajach Unii Europejskiej. 
reklama

Ogłoszenia

 
 

RSS Module